|
indecisive.moblo.pl
nie była ideałem nie przypominała niczego co piękne mówiła że nie okazuje uczuć ale robiła to mówiąc o nich próbowała być egoistką bezskutecznie zyła po swojemu i chcia
|
|
|
nie była ideałem nie przypominała niczego co piękne mówiła że nie okazuje uczuć ale robiła to mówiąc o nich próbowała być egoistką bezskutecznie zyła po swojemu i chciała kogoś kto będzie miał swój świat i znajdzie w nim dla niej miejsce nie chciała wiele chciała jedynie mieć wszystko nie chciała podbić świata tylko by ktoś go podbił dla niej owinął w wielką czerwoną kokardę i dał jej w prezencie chciała spokojnego życia w którym ciągle będzie się coś działo chciała żyć długo ale nie dożyć starości umrzeć po cichu,ale żeby każdy o tym wiedział.
|
|
|
a teraz jak gdyby nigdy nic mówisz, że kochasz.
|
|
|
przepraszam tych co powinnam za to że jestem taka trudna za niewypowiedziane myśli za zbyt skomplikowane słowa że mówię ' odejdź ' myśląc ' zostań ' za chwile milczenia i brak znaków życia za to że zamykam się w sobie gdy tego nie chcę za to, że czasem nie potrafię spojrzeć ci w oczym za to że nie chcę nie umiem i nie zamierzam się zmieniać.
|
|
|
dziewczynko, nie mów nigdy pierwsza, że go kochasz, nie zakochuj się na zabój, po prostu czasami go olewaj.
|
|
|
brakuje mi cholernie tych dni tygodni, miesięcy kiedy wstając z łóżka wiedziałam po co i dla kogo kiedy wchodząc na gg wiedziałam że dostanę wiadomość od ciebie o treści " kocham cię najbardziej na świecie " kiedy biorąc telefon do ręki wiedziałam że skrzynka odbiorcza jest zapełniona wiadomościami od ciebie kiedyś to wiedziałam dziś już nic nie wiem nie wiem czy mam cię kochać czy nienawidzić.
|
|
|
bo nigdy nie myślisz że ostatni raz jest ostatnim razem myślisz że będzie więcej myślisz że masz wieczność ale nie masz potrzebuję znaku że coś się zmieni potrzebuję powodu żeby iść dalej potrzebuję jakiejś nadziei.
|
|
|
nerwowo starałam się złapać oddech idąc środkiem ulicy w myślach wyklinałam każdego mężczyznę na ziemi rękawy mojej białej ramoneski topiły się w rozmazanym tuszu zaczęłam sama do siebie wyzywać płeć brzydszą od najgorszych zanosiłam się płaczem przechodni patrzyli na mnie jak na skończoną frustratkę z objawami schizofrenii przykucnęłam próbując doprowadzić mój cykl oddychania do ładu 'sukinsyny' powtarzałam w kółko właśnie wtedy usłyszałam męski głos śpiewający donośnie 'nie płacz, kiedy odjadę sercem będę przy tobie' kretyn - pomyślałam na moich ustach mimowolnie pojawił się uśmiech amant kucnął koło mnie w rękach trzymał bukiet róż niezdarnie wyjął jedną z nich i wręczył mi do dłoni nie przestawał się uśmiechać odszedł nigdy więcej go nie spotkałam faceci są nam zbędni do zepsucia humoru wbicia gwoździa w ścianę o złamanym sercu nie wspominając ale pocałunku podczas którego czujemy jak niebiańsko się uśmiechają nic nam nie zastąpi.
|
|
|
życzę ci również otworzenia oczu i zobaczenia że świat to nie tylko twój pępek twoje zachcianki i marzenia nie tylko twój penis i nie tylko twoje widzimisię poza tym to wszystkiego najlepszego i spierdalaj.
|
|
|
jeszcze nadejdzie taki dzień gdy spojrzysz w malinowe niebo uśmiechniesz się do siebie i wyszeptasz "wreszcie jestem szczęśliwa"
|
|
|
wychodząc z siebie, zamknij usta.
|
|
|
choć serce tak jak każdy mam, z uczuciami wciąż na bakier trwam.
|
|
|
kocham go, ale ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkmini.
|
|
|
|