 |
eiichcelizaka.moblo.pl
Pokonując granice własnych wytrzymałości Wznosisz się na wyżyny własnych umiejętności Bo to życie oferuje nam dziś wiele możliwości A ty dalej łap los w swoje ręce na
|
|
 |
|
Pokonując granice własnych wytrzymałości
Wznosisz się na wyżyny własnych umiejętności
Bo to życie oferuje nam dziś wiele możliwości
A ty dalej łap los w swoje ręce nadal bądz duchowo mocny ...
|
|
 |
|
Urodzeni, wychowani w betonowej dżungli .
Przesiąknięci tym klimatem już od pierwszej sekundy .
Otoczeni wkoło przez betonowe płyty .
Od muzyki przez graffiti .
Każdego dnia kombinujemy jak tu przeżyć .
Trzeba twardo stąpać, zawsze na sto procent .
Wiem skąd pochodzę i gdzie chcę zostać .
Te historie z tych ulic to historie moich ludzi .
Boiskowy soundsystem daje czadu sąsiadom .
W żyłach płynie historia .
To czysty przekaz zwykłego człowieka .
Od tandety z daleka, styl wolny, nie na etat .
Zawsze w uszach gra to co bliskie memu sercu .
Co dla mnie oczywiste dla innych jest absurdem .
|
|
 |
|
Nie wiesz co to znaczy szczęście, nie masz go w rękach,
co to znaczy fałszi co to znaczy męka,
po raz kolejny wszystko znika jak widmo,
już nie dajesz rady to droga donikąd.
|
|
 |
|
To co uleciało już dawno jest za nami
Otwieram nowy rozdział nie patrząc na ten stary
|
|
 |
|
Trudno ją znaleźć, ona jest złudna,
kontakt między nami który nie tak łatwo urwać,
chociaż kilkanaście lat na blokach, widać, dla mnie, między nami nieśmiertelna przyjaźń.
|
|
 |
|
Tak, to jest dla tych jedynych osób ej, one wiedzą o co chodzi,
to jest coś, czego nam nigdy nie odbiorą, wiesz?
coś co nas tu trzyma e ej, wiesz?
bo na równi z szacunkiem, liczy się tylko przyjaźń, tak ktoś powiedział.
|
|
 |
|
Biały murzyn, wiesz, mam na sobie duży dres, wiesz
I użytek robię z jego dużych kieszeni
Pięć gram zieleni na niebie słońce wchodzi w zenit
|
|
 |
|
Boże spraw, by ten fart, który mam do tej pory
już, już nigdy nie przestał mnie chronić,
tyle spraw w życiu obierało złe tory, ale dałeś mi strach i zmieniły się w horrory
Boże spraw, by ten fart, który mam od tylu lat,
nie pozostawił mnie dopóki nie skończy się świat
Żeby całe to życie, każdy jego dzień następny,
były pasmem sukcesów, zapisanych w pamięci.
|
|
 |
|
Co chwile wciskam gaz, zegar przestaje mierzyć czas
Lewy pas, zaglądam śmierci w twarz
Nie panikuj, szybko podejmij decyzje,
od tego może zależeć Twoje Zycie
Tutaj wygrywasz albo przegrywasz,
zgarniasz wszystko albo pusty się stąd zmywasz
Są chwile że ryzyko wchodzi mi w krwiobieg
Postaw dziś wszystko na jedną kartę człowiek
Uciekaj ile sił jeśli goni cię śmierć
odkręć i przed siebie ziomek pędź
|
|
 |
|
" Nie jestem czysta jak łza, nikt nie jest,
dzisiaj na prawdę trudno o czyste sumienie,
łap nadzieje, nie pozwól by umarła,
wiesz jak jest niby umiera ostatnia,
a może pierwsza ? ej, spuszczam z tonu,
głowa do góry i idziemy do przodu "
|
|
 |
|
Słuchawki w uszach,szerokie spodnie i bluza z kapturem,
Niech sobie mówią co chcą, ja mam ich gdzieś....
|
|
 |
|
.Pogrzebie tych, co są tacy fajni, bo tak naprawdę są marni !..
|
|
|
|