 |
eeiiuzalezniasz.moblo.pl
Czasami patrze na ludzi i zastanawiam się czy są ze sobą z miłości czy z przyzwyczajenia .
|
|
 |
|
Czasami patrze na ludzi i zastanawiam się czy są ze sobą z miłości czy z przyzwyczajenia .
|
|
 |
|
teraz , kiedy mówię , że czuję się świetnie , pytają czy czegoś nie brałam .
|
|
 |
|
Postanowiłam sobie, ze już nigdy więcej. Nigdy więcej zerknięć w jego stronę. Nigdy więcej odwzajemnienia jego uśmiechu. Nigdy więcej dania mu do zrozumienia, że cokolwiek czuje. Nigdy więcej czekania na jego słowa. Nigdy więcej słuchania ich. Trwałam w tym przez całe samotne pół dnia. Aż do momentu wejścia tam. Aż do momentu, gdy poczułam zapach jego koszuli. Moje postanowienia zaczęły maleć, kruszyć się, topnieć, a ja w końcu zupełnie z nich obdarta, wiedziałam, że zbliża się kolejny przypływ bezsilności wobec niego. Moja kolejna porażka i powód do bólu.
|
|
 |
|
złośliwi mówili na nia piękna .
|
|
 |
|
Wzięło mnie na wspomnienia. Czy żałuję..? Nie ma czego i tego się trzymajmy. Czy tęsknie? Tak, cholernie mocno. Ale co dalej? Co mam jeszcze zrobić? Czy nie na tym kończy się moja rola jeżeli chodzi o NAS? Co jeżeli jestem NIKIM w twoich oczach..?
|
|
 |
|
Jestem zbyt słaba psychicznie na ten świat .
|
|
 |
|
Najgorzej jest wieczorami , gdy siadasz na łóżku i czujesz , że tak na serio nie masz nic .
|
|
 |
|
Ogólnie rzecz biorąc jestem nieszkodliwa dla środowiska , a moja wredność to już prywatna sprawa .
|
|
 |
|
Czasami chciałam go za bardzo, chwilami miałam ochotę wyrzucić go za drzwi, gdy ego miało przewagę nad treścią. Z nim poznałam prawdziwe dreszcze i poczułam jak ważna jest obecność drugiego serca w ciepłym łóżku. On, w odróżnieniu od innych, dotykał mnie słowami. Nikt nigdy nie dotknął mnie tak bardzo. I nikt nie chciał odkrywać nas powoli. Kawałek po kawałku. Od rozdwojonych końcówek włosów do małych palców u stóp. Jakby można było codziennie uśmiechać się do własnego odbicia w lustrze. Przy nim można.
|
|
 |
|
Chyba najbardziej kochałam Twój uśmiech . Działał na mnie jak lekarstwo . Ze skutkami ubocznymi włącznie .
|
|
 |
|
Pewnego dnia trzeba zacząć wszystko od nowa .
|
|
 |
|
Łatwo popadam w skrajności - ze świetnego nastroju w stan czarnej rozpaczy , z gadatliwości w milczenie , przy czym to, że milknę czasem i wybieram obserwację wcale nie oznacza , że popsuł mi się humor .
|
|
|
|