|
chwilabezoddechu.moblo.pl
System jest ubrany w pozory. Chcący zniszczyć człowieka. Chcesz kogoś otruć nie podajesz mu butelki z trupią czaszką tylko wykwintne danie. Uciekamy w Internet SMS y
|
|
|
System jest ubrany w pozory. Chcący zniszczyć człowieka. Chcesz kogoś otruć, nie podajesz mu butelki z trupią czaszką, tylko wykwintne danie. Uciekamy w Internet, SMS-y, bo nie chcemy brać odpowiedzialności za prawdziwą relację z drugim człowiekiem. Boimy się spojrzeć sobie w oczy. Dawniej, gdy ktoś nie uważał na to co mówi mógł dostać w mordę. Były konsekwencje. Teraz ludzie wypisują w Internecie najrozmaitsze rzeczy bez żadnej odpowiedzialności, boją się nawet podpisać. A człowiek nie jest anonimowy. Człowiek nie jest istotą wirtualną. Ma prawdziwe problemy, cierpi, a na końcu czeka go wybawienie, jakim jest śmierć w rzeczy samej. Ta nowa kultura prowadzi do głębokiej alienacji. Wprowadza w fałszywą rzeczywistość, w świat jakichś marzeń, snów...
|
|
|
- Skarbie .. mam Ci coś bardzo ważnego do powiedzenia . zakomunikowała nagle . - Co jest mała ? - Wiesz .. myślę, że pora to zakonczyc . Wiem . Byłam dla Ciebie zabawką . Nic nie znaczącą . Przeżyłam przy Tobie tyle wspaniałysz chwil i nie żałuję .. ale tak po za tym to kurwa mama Cię nie nauczyła, że zabawki trzeba szanować? :/
|
|
|
Mówiła: Nie chcę Cię widzieć! A szukała Go wzrokiem na ulicy... Mówiła: Nie myślę o Tobie! A nie było chwili, by tego nie robiła... Mówiła: Nie odbiorę! A z nadzieją czekała na kolejny telefon... Mówiła: Nie tęsknię! A co dzień przeglądała wspólne zdjęcia... Mówiła: Nie kocham Cię! ...I tak stała się oszustem dla własnego serca
|
|
|
Okeeej . Próbowałam zapomnieć, ale to nie moja wina że zobaczyłam Twoje podpisy na krześle .. Ktoś opowiada o Tobie . Oczywiście dołanczam się .. Mówie tylko, że jesteś zjebanym frajerem . I że fajne były dyskoteki z Tobą . i nagle .. wszyscy dostrzegają moje łzy w oczach . no i chuj .. serca nie oszukam . -.- Przepraszam ..
|
|
|
I to mnie tak cholernie zabolało. Że on wie, że ja nie mam żadnych planów na weekend. I że on wie z pewnością także to, że moje plany to on. I że czekam na niego. I że mój telefon czeka, i mój zamek w drzwiach, i moje łóżko. I że ja czekam na niego, wracając w sobotę rano w pośpiechu z piekarni na rogu i bojąc się, że on mógł zadzwonić, a mnie akurat w tym czasie nie było. I że kupuję tak na wszelki wypadek dwa razy więcej bułek i dwa razy więcej jajek, gdyby na przykład nie zadzwonił, tylko po prostu przyszedł na śniadanie. I pomidory też kupuję. Bo przecież lubi jajecznicę z pomidorami.
|
|
|
a najwieksza jej wada bylo to, ze przeogromnie tesknila. Myslala o nim nieustannie. To weszlo jej w nawyk. Najgorsze bylo jednak to, ze chciala sie tego oduczyc, natomiast nie wiedziala jak.
|
|
|
Już nie wiem czy zaczynam żyć czy przestaję umierać.
Musisz kimś inną być,
tak mówili mi nie raz i jeśli mam się kiedyś zmienić to teraz
I czuję w środku to, i czuję w środku to, i czuję w środku to, i czuję to...
Nie raz plułam miłości w pysk, lekko przypalałam petem.
Życie czy nie ma kolorów jeśli nie ma tabletek,
Taki sadomasochizm byle by nie było lepiej, bo nie może mi być za dobrze przecież.
Już nie potrafię się odnaleźć życie znajdę to przeklinam,
Takie rzeczy się wybacza, ale nie zapomina.
|
|
|
my , z XXI wieku - rozbijający atomy , zdobywcy księżyca , wstydzimy się miękkich gestów , czułych spojrzeń , ciepłych uśmiechów . kiedy cierpimy wykrzywiamy lekceważąco wargi . kiedy przychodzi miłość wzruszamy pogardliwie ramionami . silni , cyniczni , z ironicznie zmrużonymi oczami . dopiero późną nocą , przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce , umierając z miłości ..
|
|
|
Właśnie tego się obawiałam. Siedziałam sobie na biurku i patrzyłam w pustą przestrzeń. W głowie miałam absolutny chaos. I to nie bez powodu. Kurwa.
|
|
|
Jaki on musi być wyjątkowy , że dla niego ,łamę wszystkie swoje zasady.
|
|
|
` Bo my - kobiety, za bardzo się angażujemy we wszystko i wierzymy w ich słowa - zwłaszcza gdy pięknie mówią.. i to jest chyba nasz minus..
|
|
|
Płaczę. Płaczę, bo przypomniałam sobie o Tobie. Ciągle myślę o Tobie, ale tylko wieczorami zbiera mi się na płacz. I tylko wieczorami wycieram łzy w podkoszulek, myśląc, że to Twoje ramiona - które tak bardzo uwielbiam
|
|
|
|