 |
Tysiące planet, Ty tylko jednej chcesz. A w tym układzie dużo więcej zdarzy się.
|
|
 |
Nie zgubcie się. Nie zgub jej. Bądź dorosłym chłopcem.
|
|
 |
Potrzebuję kogoś, kto zje cały mój wolny czas, moje ego, moją uwagę. Kogoś, kto będzie ode mnie uzależniony. Potrzebuje obopólnego uzależnienia.
|
|
 |
Bo prawda jest taka, że każda Kobieta lubi jak mężczyzna o nią walczy,
i codziennie, bez wyjątku, daje czytelny przekaz - jesteś moja.
|
|
 |
Brakuje mi prądu - znów. Jestem rozładowany przez miejską dżunglę. Licznik wskazuję miłości minimum, paliwa potrzebuję, bo inaczej umrę.
|
|
 |
W jedno zlewa się dzień i noc, myślami jestem daleko stąd, między planetami.
|
|
 |
Znał wczoraj i dziś, tylko jutra unikał.
|
|
 |
Wokół mnie tylu ludzi - chciałbym widzieć lepszy świat,
chciałbym zabrać ich do góry.
Powiedz,
jak wiele mogę im dać?
|
|
 |
Gdy jest ćpanie i jest taniec, to przyjaźnie całkiem szybkie są i nietrwałe. Później myślisz, że z tej strony ich nie znałeś i to jest przyjebane. — Bonson
|
|
 |
Przyzwyczaiłem się nie przyzwyczajać i tak wyjdzie źle. — Bonson
|
|
 |
Może i obiecałem trochę za dużo, trudno. Miesiąc luzu, ale potem marudzą - zrób to zrób tamto. — Bonson
|
|
 |
Znam ją już jakiś czas, choć kontakt już raczej kiepski dziś. Widziałem raz czy dwa, jak kupowała bletki z kimś. Poznałem błysk w jej oku taki sam jak przedtem. — Bonson
|
|
|
|