 |
|
to czysta spowiedź, a nie na wodę pic, na własną prośbę kurwo sam pakujesz się w gips
|
|
 |
|
świat jest twój, więc na co kurwa czekasz, przestań narzekać otwórz czachę na przekaz
|
|
 |
|
podcinają skrzydła ci co nie widzą nieba, zapatrzeni w dół tylko by się nie wyjebać
|
|
 |
|
nie zaprzeczysz typie bo wiem jedno - jak wystrzelony pocisk trafiam w samo sedno, na pewno
|
|
 |
|
to hipokryzji świat gdzie każdy w chuja wali, na każdym kroku ktoś ma problem i głupa pali
|
|
 |
|
ja bez pustych obietnic tutaj jak mało który, idę ziomuś odporny na te życia tortury
|
|
 |
|
wiesz, jak słowo "nie" zmienia nasze nastroje, więcej pokory ludzie róbmy dalej swoje
|
|
 |
|
czasem mam chytry plan wiesz co jest grane, gdy usłyszę słowo nie masz pozamiatane
|
|
 |
|
nie chce słyszeć jak wypowiadasz się na co dzień, jak nie wiesz o co chodzi to weź się kurwa dowiedz
|
|
 |
|
chuj nie żałuje, choć już cały się pocę, pieprzone, gorące, sobotnie noce
|
|
 |
|
tak dziś silniejszy, nie obracam się za siebie, choć powracająca przeszłość czasem prześladuje nie wiesz?
|
|
 |
|
po upadku wstać i odzyskać w ruchach pewność, spokojnie patrzeć wprzód, uśmiechniętą gębą
|
|
|
|