 |
|
Nie możesz płakać, rozumiesz? Nie pokazuj mu słabości. On i tak wie, że Ci nadal zależy. Nie kompromituj się. Wbijaj paznokcie w ściany, zatapiaj się w poduszkach, uduś swój krzyk. Możesz zrzucać doniczkami z balkonu. Tylko nie płacz, nie wolno Ci pokazać słabości.
|
|
 |
|
Jestem cholernie trudną osobą, ciężko mnie zrozumieć, na pytania "co się dzieje?" odpowiadam "nie" mimo, że rozpierdala mnie od środka. Pale i przeklinam, słucham rapu i potrafię perfidnie zranić słowem. Często mówię i robię rzeczy, których później cholernie żałuję. Spędziłam pół roku na terapii i byłam 3 razy na zamkniętym. Popełniam dużo błędów i zamykam się w sobie. Ale jeżeli kogoś pokocham, to kocham całą sobą i to mnie właśnie gubi. Zawsze gdy psuł mi się związek odrazu "pakowałam" się w drugi ze strachu przed samotnością i bliskością. Ale jednak zmieniłam się, minie zaraz 2 miesiące jak jestem sama, a to dlatego, że pierwszy raz naprawdę pokochałam. Nie boje się samotności, tylko czekam. Czekam na Ciebie bo stałeś się kimś więcej niż "ucieczka w związek". Stałeś się moim życiem, zmieniłeś mnie./ASs
|
|
 |
|
Mówi się żeby nie wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, problem jednak w tym, że z Nim weszłabym także trzeci raz. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Podobno osoby nam przeznaczone idą do nas najszybciej jak tylko mogą, czasem jednak mają do pokonania bardzo trudną drogę i czas przybycia troszkę się wydłuża. Może więc jednak warto nie tracić nadziei tylko czekać aż spotkamy kogoś kto jednym małym gestem sprawi, że cały świat zacznie kręcić się w przeciwną stronę, a wszystkie poprzednie rozczarowania stracą na znaczeniu. W końcu cierpienie nie może trwać wiecznie, a słońce musi wreszcie zabłysnąć na naszym niebie. / napisana
|
|
 |
|
Nie potrafiłam odnaleźć się w życiu, w którym nie było nikogo kto czekałby na każde spojrzenie w moje oczy, kto zaczynałby tęsknić niemalże w tej samej chwili, w której tracił mnie z pola widzenia, kogoś dla kogo byłabym najważniejsza. Zwyczajnie brakowało mi poczucia bezpieczeństwa, chwil rozkoszy i słów, które sprawiały, że byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. To się działo tak szybko, bo najpierw ktoś był, a później w jednej sekundzie zostałam sama i nikt nie przygotował mnie na chwile samotności. Pustego świata nie da się tak łatwo wypełnić, trzeba po prostu przywyknąć, że teraz nie ma już nic. / napisana
|
|
 |
|
" na zegarku mam piątą,
Cały czas jestem gotów żeby
stawiać tu kroki i dotykać obłoków,
noszę przy sobie popiół,
Nadal wbijam w krytykę,
będzie trzeba sam sobie go na głowę wysypie"
|
|
 |
|
Rozpadło się moje wnętrze. Nie kontroluję już siebie samej, tych emocji, zagubienia. Jestem oddalona od wszystkiego i wszystkich. Tak trudno znaleźć mi motywację, która będzie tą jedyną, która da mi siłę i wiarę w to, że lepsze jutro istnieje. Wokół w zamian widzę nicość i czuję pustkę. Jakby nic wokół mnie nie istniało. Taka silna samotność, brak emocji, brak uczuć. Uziemiłam się, wiem. Pozwoliłam sobie na zaprzestanie odczuwania czegokolwiek. Pozwoliłam sobie na to i w dużym stopniu zniszczyłam tym samym siebie. Aczkolwiek to mnie dobiło. Bo życie choć było świetnie ułożone straciło swoją wartość. Wszystko straciło swoją wartość, swoją magię. Poczułam, że nie daję już rady. Pozwoliłam sobie upaść i nie umiem się podnieść. Żałuję choć nie do końca. Niekiedy tak jest dobrze, bo bezpiecznie, ale nie zawsze. Zbyt często to przynosi ból. Zbyt często to coś rujnuje resztki mojego serca.
|
|
 |
|
Będę czekać, obiecuję, ale pośpiesz się. Nie wiem, czy wytrwam tyle.
|
|
 |
|
Jak to zrobiłeś, no jak? Zaczarowałeś moją osobą tak, że nie umiem zejść na ziemię. Notorycznie czekam na Ciebie, oglądam stare zdjęcia, wypatruję srebrnego peugeota na ulicy, często przechodzę koło Twojej szkoły i przede wszystkim tęsknię. Czasami bardziej, a nawet mniej. Oszukuję się, że jeszcze wrócisz i przywrócisz mojemu życiu kolorów, choć ta nadzieja z dnia na dzień maleje. Nie chcę tracić tych wspomnień, bo się boję, że już nigdy nie będę w stanie się zakochać w nikim, tak jak w Tobie.
|
|
 |
|
Pytasz mnie jak długo się będziesz jeszcze męczyć. Odpowiadam Ci, że jeszcze się z Nami pomęczysz, biorę papierosa i wychodzę na dwór, jest mi zimno w chuj, no bo przecież jestem w krótkim rękawku. Zaczynam płakać, i uświadamian sobie, że Ty nie wiesz jaki naprawdę jest Twój stan, bo byś się już poddała. Gasze papierosa, wybieram łzy, zakładam sztuczny uśmiech i wracam do Ciebie dalej grając że wszystko jest w porządku jednocześnie cholernie się o Ciebie bojąc./ASs
|
|
 |
|
Czuję, że w środku mnie nie ma normalnego serca. Coraz częściej czuję jakby to serce mi ktoś skradł, albo zostawił w bardzo naruszony stanie. Zastanawiam się czy pomimo zranień i tego, że zostało się opuszczonym można się jeszcze kiedyś poczuć normalnie. Bez tego poczucia pustki i całej tej tęsknoty? Nigdy nie myślałam, że brak jednego człowieka może sprawić, że człowiek może już nigdy nie poczuć się tak samo jak przed jego pojawieniem się i że wciąż będzie się czuł tak nieswojo jakby nic już na niego nie czekało, jakby się wszystko skończyło. A przecież świat się nie zatrzymał, biegnie dalej. Widzę to, czuję, próbuje nadążyć. Tylko moje serce wciąż nie umie się pogodzić, że nie zostało pokochane, a ja nie potrafię sprawić by zaczęło bić tak jak powinno, nim zostało zranione. / he.is.my.hope
|
|
|
|