 |
|
-Samotność ma to do siebie, że najpierw boli, a potem człowiek zaczyna ją cenić.
|
|
 |
|
„Zbrodnia doskonała: nie wiemy, kto zamordował naszą radość życia, jaki był motyw morderstwa, ani gdzie są winni.
|
|
 |
|
czy zawsze 'coś' musi być kosztem czegoś ?
|
|
 |
|
Oglądam wschody i zachody słońca,myślę o przemijających latach.zastanawiam się co by było gdybym zrobiła coś inaczej,lepiej,szybciej..Czy teraz byłabym szczęśliwsza?Cholernie poturbowana życiowymi przejściami,wstaję i wyrzucam z siebie przeszłość.Nie naprawię czegoś,co nigdy nie powstało..."
|
|
 |
|
"Kolejny dzień ciągnie się w nieskończoność.. Na przekór mych próśb los wydłuża mi kolejne godziny.. Zamknięta w sobie , czekam aż czas zlituje się nade mną i zatrzyma się . Na chwilkę.."
|
|
 |
|
Przystanęłam. Chyba do tego jestem stworzona. Stać i patrzeć w okno
|
|
 |
|
Słusznie jest cieszyć się z tego, co się ma. Ale trzeba najpierw coś mieć, żeby mieć się z czego cieszyć. To bez sensu cieszyć się, że nie ma się niczego
|
|
 |
|
Siedzę tutaj z kubkiem gorącej czekolady, przy ulubionej muzyce, z kochanym psem na kolanach, w ciepłym pokoju i uświadamiam sobie, że czegoś mi brakuje
|
|
 |
|
Mam nadmiar marzeń. Mówisz, że to jedyne, co mam. Czasem też tak myślę, gdy zawodzę się i czuję, że tak na serio nie mam nic. Jednak przeczy temu spełnienie gdzieś przypadkiem kilku z nich. Może i nie trwały one zbyt długo, ale były jeszcze piękniejsze niż w mojej wyobraźni...
|
|
 |
|
Zaczęło mi brakować poczucia, że jestem najlepsza. Zaczęło mi brakować poczucia, że potrafię. Zaczęło mi brakować poczucia, że jest jak chcę..
|
|
 |
|
dlaczego ja jestem taka wymagająca ? nie potrafię cieszyć się z tego co mam .
|
|
 |
|
Popiłam łyk herbaty i poczułam jej zapach. Bo są zapachy zwycięstwa, triumfu, porażki... zapachy namiętne jak paryski romans, nowoczesne niczym drapacze chmur w Nowym Jorku albo kojące jak filiżanka japońskiej herbaty. I zapach przeraźliwego bólu.
|
|
|
|