 |
|
Jeszcze raz podczas kłótni w kinie, w rytm słów Blunta, podczas spaceru, zaraz po szczerych wyznaniach. Jeszcze raz, pocałuj mnie, niech świat znów się zatrzyma. / bezimienni
|
|
 |
|
Nie świecisz się jak brokat, ale sypiesz się jak on. / bezimienni
|
|
 |
|
najpierw kąpiel w ciepłych wspomnieniach, a potem zimna teraźniejszość.
|
|
 |
|
Jesień nie tylko w kalendarzu... głównie w sercu. / bezimienni
|
|
 |
|
Miałam być inna. Miałam być zrównoważoną dziewczyną, niedoświadczoną w rozczarowania miłosne. Powinnam mieć chłopaka, szanującego mnie i moje uczucia. Powinnam zdobywać wiedzę na wysokim poziomie, zachowywać się odpowiednio do danej sytuacji. Nie podołałam wymaganiom innych. Zostałam zdemoralizowana, zniszczona, a co gorsza, wcale nie żałuję tego, kim się stałam. / xfucktycznie.
|
|
 |
|
czasami wystarczy jedno spojrzenie, jedno przypadkowe spotkanie, a wszystko wraca ze zdwojoną siłą.
|
|
 |
|
- żona wie? - nie muszę się przed nią ukrywać - nie powiem jej - dzięki / zabójca
|
|
 |
|
niby się niszczę, ale w sumie jest w porządku, a jeżeli coś mnie niszczy - to samotność.
|
|
 |
|
starałam się już kurwa nie raz, ale czy Ty próbowałaś zrozumieć mnie? no właśnie, nie..
|
|
 |
|
uwierzę w wiele bajek, ale w tę, że mnie kochasz... to już nie.
|
|
 |
|
w umowie jaką zawarłam z Bogiem nie było słowa na temat samotności!
|
|
 |
|
i byłabym wściekła, gdyby nie to, że jest mi potwornie przykro.
|
|
|
|