 |
cieszę się, że byłeś. nie istotne, że Cię nie ma. istotne, że mam przeszłość w którą mogę się przenosić zaraz po zaśnięciu, tuż przed przebudzeniem i w trakcie snu, kiedy panicznie jeżdżę ręką po łóżku prymitywnie Cię szukając zamiast koca, kiedy jest mi zimno.
|
|
 |
odchodząc od bliskich, którzy pomagają, tłumaczcie się problemami, pozdro.
|
|
 |
podzieliłabym się samą z przyjaciółmi. wychodzi na to, że mam dzielić przez zero. wynik mówi sam za siebie.
|
|
 |
a te twoje ''kocham cię'' to był błąd językowy, tak?!
|
|
 |
nie mam wielkich wymagań. potrzebuję kogoś. kogokolwiek.
|
|
 |
przestałam pisać swoje imię z wielkiej litery. przestałam używać tego imienia. przestałam pisać 'ty' z wielkiej litery. zrezygnowałam z cudzysłowu, ze słuchawek, z ambicji. dałam sobie spokój z wyciąganiem ręki, z naprawianiem twoich błędów, przestałam krzyczeć, wyć, żyć. ignoruję siebie, ciebie, go, jej, nas, was, ich. ale nie poddałam się. ja się dostosowałam.
|
|
 |
Czasem przez NIC, ludzie nie śpią po nocach. / kochamciedupku
|
|
 |
` ze słuchawek leci muzyka, z oczu łzy
|
|
 |
płaczę, gdy Cię widzę, bo zwyczajnie zanieczyszczasz mi oczy!
|
|
 |
nie zasnę ze świadomością, że Cię zabrakło. tylko dlatego że nie zniosłabym dławienia się łzami zaraz po przebudzeniu.
|
|
 |
kocham Cię i nienawidzę sie za to. - i ta nie wiedza czy po usłyszenia takiego zdania zacząć płakać ze szczęścia czy z rozpaczy.
|
|
 |
bronię się przed uczuciem. ale jak można walczyć z czymś tak potężnym, jak chwile kiedy otwierasz dach samochodu a ja w zupełnym ciemnościach doszukuję się swojego odbicia w Twoich tęczówkach, i tak trwamy bez słowa a całego obrazu dopełnia zapach powietrza po deszczu. w takich momentach zastanawiam się jak życie potrafi być abstrakcyjne. w takich momentach wiem, co będę wspominać kiedy mi już Ciebie zabraknie.
|
|
|
|