 |
|
Taki suchar, że aż pranie wyschło. Dziwki.
|
|
 |
|
a Ciebie koleżanko, to nie chcę znać nawet z widzenia.
|
|
 |
|
koniec z imprezami i dyskotekami, teraz tylko teatr, filharmonia i kawiarnia czujesz ten sarkazm ?
|
|
 |
|
Twierdził, że może mieć każdą, udowodniłam mu, że nie.
|
|
 |
|
odpierdol się od niego albo uno momento wpierdolento !
|
|
 |
|
nie wiadomo gdzie nas życie poniesie . dzisiaj tu, jutro inny melanż .
|
|
 |
|
życie to suka . a nie , czekaj . jednak Ty nią jesteś .
|
|
 |
|
moje szczęście ma zapach porannego papierosa, zimnej kawy i alkoholu bez gazu.
|
|
 |
|
dym z papierosa zakrył Jej uśmiech. spojrzenie mówiło wszystko.
|
|
 |
|
jesteś pociągający jak spłuczka od kibla.
|
|
 |
|
nie chodzę codziennie na melanże, nie wciągam białych
proszków, obrzydza mnie zapach fajek. mam 163 cm
wzrostu, zielone oczy i podobno urocze dołki w policzkach.
|
|
 |
|
Odejdź stąd, bo mam alergię na dziwki .
|
|
|
|