 |
|
Miała Jakieś Mniejsze Marzenia? - Tak... Zasnąć W Jego Ramionach...
|
|
 |
|
Mam dosyć ! Flirtujesz z każdą dziewczyną, czasem zachowujesz się jakby mnie w ogóle obok Ciebie nie było ! - Wykrzyczałam ze łzami w oczach biegnąc. Gonił mnie. Niestety, biegał szybciej. Już po chwili szarpnął mnie za ramię. Za mocno. Syknełam z bólu. Spojrzał na mnie przepraszająco. - Żadna, nawet najpiękniejsza kobieta pod słońcem, nie zajmie Twojego miejsca. Nie zastąpi mi Ciebie. - Szepnął patrząc mi prosto w moje źrenice. Opadłam na piach bezradnie. Nie wiedziałam co robić. Może warto było mu uwierzyć ? - Kochanie.. - prosił. - Chodź tu. - Pisnęłam cicho. Usiadł obok mnie i czule przytulił...
|
|
 |
|
Podobno ma silny charakter i łatwo się nie poddaje. Podobno jest cholernie wrażliwa, łatwo ja zranić i zniechęcić. Romantyczka? Łatwo ją dostrzec w tłumie, a czasem minąć w ogóle nie zauważając. Dla bliskich i przyjaciół jest w stanie zrobić prawie wszystko. Ma swoje zdanie, zasady i zazwyczaj twardo się ich trzyma. Chociaż.. Zwykle szybko poznaje się na ludziach, mimo to nikogo od razu nie skreśla. Popełnia wiele błędów, często rani i potrafi sprawić przykrość. Ufa tylko tym, którzy na to zasłużyli. Lubi wiedzieć na czym stoi. Zamyka się w pudełku marzeń, gdy jest jej źle. Każda łza, która spłynęła po jej policzku czegoś ją nauczyła. Każda życiowa porażka ją wzmocniła. Potrafi być wredna i złośliwa. Buduje szczęście z małych radości. Szanuje tych, którzy szanują ją i samych siebie. Stara się niczego w życiu nie żałować, tylko czasami jej nie wychodzi. Ma słomiany zapał do niektórych rzeczy. Czasem zachowuje się jak 'dorosła' kobieta czasem jak rozwydrzona, bezmyślna małolata
|
|
 |
|
'Wiesz.. powinnam Ci życzyć, aby ktoś kiedyś złamał Ci serce tak jak Ty złamałeś je mnie. Ale nie będę. Mało tego. Powiem Ci, że będę pierwszą osobą, która z miłą chęcią przypierdoli w twarz osobie, która Cię zrani. Może wtedy zrozumiesz..
|
|
 |
|
Myślałam, że miłość daje szczęście. Mi odebrała wszystko łącznie z nadzieją na lepsze jutro.
|
|
 |
|
Szczęściem był kolor Jego oczu, Jego śmiech,
Jego obecność
|
|
 |
|
Dziwka to zawód, kurwa to charakter.
Szmata to zachowanie, suka to kwestia wyglądu.
|
|
 |
|
bo niektórym ludziom możesz słowem ból zadać. dużo trudniej jest im jednak pomagać
|
|
 |
|
Rozstali się, powiedział, że to nie ma sensu, mają inne towarzystwo i tak dalej... Była zima, a ona musiała mu udowodnić, że mogą przez to przebrnąć. Pół szkoły wieczorem zbierało się na skwerze w okolicach centrum... Był wieczór. Ona tam była, on też. Zawsze kazał jej ubierać się ciepło, nosić czapkę i szalik. Dbał o nią jak nikt inny. Tego wieczoru specjalnie rozpięła kurtkę i rozwiązała szalik, beztrosko rozmawiając ze znajomymi. Widząc że na nią nie patrzy wciągnęła się w rozmowę zapominając o mrozie. Po chwili poczuła, jak ktoś łapie ją za ramię, odwróciła się. To był on. Zasunął jej kurtkę i poprawił szalik. Złapał ją za podbródek i powiedział z troską: "Nie pamiętasz, co Ci tyle razy powtarzałem, Łobuzie?". Znowu szczęśliwa, znowu poczuła jego słodkie usta, nie czuła mrozu, była bezpieczna.
|
|
 |
|
przykro mi, z kochanej dziewczynki zrobiła się ze mnie suka. teraz się kochanie odpłacę, za morze wylanych łez.
|
|
|
|