głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika gummciak

wyszłam z łazienki ze łzami w oczach i smutkiem wyrysowanym na twarzy.'co się stało?!'  przeraził się Damian. 'bo..'  nie dokończyłam.'no?' nalegał  na dokończenie. 'bo ja w ciąży jestem'  powiedziałam.Damian spojrzał na mnie po czym uśmiechnął się. 'taaa? niedowierzał.'noo..'  ciągnęłam dalej.'Ty no to słuchaj!koniec z Twoją pracą ja pracuję moi rodzice Nam pomogą kurde będę ojcem ' mówił przejęty. patrzyłam na Niego z przerażeniem.podczas gdy On coraz bardziej się nakręcał ja próbowałamm mu przerwać.'no i damy radę przecież' mówił dalej.'ale Damian..'  przerywałam. 'a no tak! szkołę skończysz'  dalej nie dawał mi dojść do głosu.'Damian  kurwa!' wydarłam się aż w końcu zamilkł.spojrzał na mnie dziwnie.'prima aprilis cholera jasna!'  powiedziałam z wkurzoną miną.skrzywił się mówiąc:'jesteś idiotką' i wyszedł  zawiedzony.usiadłam na kanapie i patrząc przed siebie pod nosem dodałam:' cudowny żart.świetna w tym jestem' po czym walnęłam się poduszką w głowę i położyłam spać.   kissmyshoes

koosmaty dodano: 5 kwietnia 2012

wyszłam z łazienki ze łzami w oczach i smutkiem wyrysowanym na twarzy.'co się stało?!'- przeraził się Damian. 'bo..' -nie dokończyłam.'no?'-nalegał, na dokończenie. 'bo ja w ciąży jestem' -powiedziałam.Damian spojrzał na mnie,po czym uśmiechnął się. 'taaa? niedowierzał.'noo..' -ciągnęłam dalej.'Ty,no to słuchaj!koniec z Twoją pracą,ja pracuję,moi rodzice Nam pomogą,kurde będę ojcem '-mówił przejęty. patrzyłam na Niego z przerażeniem.podczas gdy On coraz bardziej się nakręcał ja próbowałamm mu przerwać.'no,i damy radę przecież'-mówił dalej.'ale Damian..'- przerywałam. 'a,no tak! szkołę skończysz'- dalej nie dawał mi dojść do głosu.'Damian, kurwa!'-wydarłam się,aż w końcu zamilkł.spojrzał na mnie dziwnie.'prima aprilis,cholera jasna!' -powiedziałam z wkurzoną miną.skrzywił się mówiąc:'jesteś idiotką'-i wyszedł, zawiedzony.usiadłam na kanapie i patrząc przed siebie,pod nosem dodałam:' cudowny żart.świetna w tym jestem',po czym walnęłam się poduszką w głowę,i położyłam spać.|| kissmyshoes

 masz. syknęłam rzucając Mu na stolik biały proszek.spojrzał się na Mnie jak na zbawiciela a zarazem zdziwił się dlaczego to robię. nie musisz dziękować. dodałam siadając na fotelu naprzeciwko Niego.pospiesznie rozsypał wszystko układając w nierówne kreski.już zabrał się do wciągnięcia tego świństwa gdy po pokoju rozbrzmiał się Mój sarkastyczny śmiech. wiedziałam.cholera wiedziałam! krzyknęłam. gdy Ja potrzebowałam byś był obok byś wysłuchał pomógł albo wspólnie pomilczał nigdy nie miałeś czasu.odmawiałeś Mi albo zlewałeś każdy Mój telefon. krzyczałam czując jak po policzkach powoli spływają łzy. teraz dostając to gówno cieszysz się jak idiota któremu udało się obrabować bank bez żadnego przypału.masz to  co chciałeś.chyba oboje wiemy  co bardziej kochasz. przerwałam próbując złapać oddech. ale kochanie.. zaczął. Twoje kochanie jest tam. rzuciłam wskazując na proszek i w nadziei że jeszcze zmieni zdanie powoli opuszczałam Jego pokój. na marne. już Mu nie zależało.   yezoo

koosmaty dodano: 4 kwietnia 2012

-masz.-syknęłam rzucając Mu na stolik biały proszek.spojrzał się na Mnie,jak na zbawiciela,a zarazem zdziwił się,dlaczego to robię.-nie musisz dziękować.-dodałam siadając na fotelu naprzeciwko Niego.pospiesznie rozsypał wszystko układając w nierówne kreski.już zabrał się do wciągnięcia tego świństwa,gdy po pokoju rozbrzmiał się Mój sarkastyczny śmiech.-wiedziałam.cholera,wiedziałam!-krzyknęłam.-gdy Ja potrzebowałam byś był obok,byś wysłuchał,pomógł,albo wspólnie pomilczał,nigdy nie miałeś czasu.odmawiałeś Mi,albo zlewałeś każdy Mój telefon.-krzyczałam,czując jak po policzkach powoli spływają łzy.-teraz,dostając to gówno cieszysz się,jak idiota,któremu udało się obrabować bank bez żadnego przypału.masz to, co chciałeś.chyba oboje wiemy, co bardziej kochasz.-przerwałam próbując złapać oddech.-ale kochanie..-zaczął.-Twoje kochanie jest tam.-rzuciłam wskazując na proszek i w nadziei,że jeszcze zmieni zdanie,powoli opuszczałam Jego pokój. na marne. już Mu nie zależało. [ yezoo ]

To tylko kilka krótkich dni   kilka wspólnych nocy   kilka pocałunków   kilka spojrzeń w oczy. To tylko parę wyznań miłości   kilka uniesień w rozkoszy   kilka szeptów w rozczochrane włosy. Tylko tyle   prawie nic bo przecież powinnam zapomnieć   bo przecież nic się nie stało .   nacpanaaa

koosmaty dodano: 4 kwietnia 2012

To tylko kilka krótkich dni , kilka wspólnych nocy , kilka pocałunków , kilka spojrzeń w oczy. To tylko parę wyznań miłości , kilka uniesień w rozkoszy , kilka szeptów w rozczochrane włosy. Tylko tyle , prawie nic bo przecież powinnam zapomnieć , bo przecież nic się nie stało . / nacpanaaa

Wiesz  jak trudno przyznać  że się kogoś potrzebuje ?

notcorrect dodano: 4 kwietnia 2012

Wiesz, jak trudno przyznać, że się kogoś potrzebuje ?

Czasem nie da się powiedzieć komuś co się czuje i ten  ktoś po prostu odchodzi bo nie wie  że powinien zostać.

notcorrect dodano: 4 kwietnia 2012

Czasem nie da się powiedzieć komuś co się czuje i ten ktoś po prostu odchodzi bo nie wie, że powinien zostać.

Boże spraw  abym budząc się rano znalazła siłę i motywację do działania  by z uśmiechem na twarzy wstać i przeżyć dzień. Bezsens egzystencji już mnie przerasta.

notcorrect dodano: 3 kwietnia 2012

Boże spraw, abym budząc się rano znalazła siłę i motywację do działania, by z uśmiechem na twarzy wstać i przeżyć dzień. Bezsens egzystencji już mnie przerasta.

Jak wygląda świat  kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo  kruszy się w palcach  rozpada.

notcorrect dodano: 3 kwietnia 2012

Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada.

Każdy tęskni za przeszłością. Może niekoniecznie za jakąś osobą  ale choćby za stanem w jakim się znajdowaliśmy. Bo dla nas  ludzi  przeszłość zawsze była lepsza od tego  co jest teraz.

notcorrect dodano: 3 kwietnia 2012

Każdy tęskni za przeszłością. Może niekoniecznie za jakąś osobą, ale choćby za stanem w jakim się znajdowaliśmy. Bo dla nas- ludzi, przeszłość zawsze była lepsza od tego, co jest teraz.

Normalnie kocham Twój śmiech tak że o kurwa i o ja pierdole.

notcorrect dodano: 3 kwietnia 2012

Normalnie kocham Twój śmiech tak że o kurwa i o ja pierdole.

Czas leczy rany   lecz z jego biegiem człowiek je rozdrapuje.

notcorrect dodano: 3 kwietnia 2012

Czas leczy rany , lecz z jego biegiem człowiek je rozdrapuje.

znam różne przypadki granic. znam chłopaka  który w wieku 19 lat wypowiada słowa: 'od trzech lat jestem trzeźwy'. znam dziewczynę z gimnazjum  która od roku walczy z heroiną. znam ledwie wytrzymały ból fizyczny i psychiczny  który rozdziera od wenątrz. znam wyrodnych rodziców  i ogromną miłość do rodzeństwa. znam wiele kosmicznych sytuacji  o których Ty  droga dziewczynko z dobrego domu  w wygodnych kapciach i ciepłym mieszkanku  wiesz jedno wielkie gówno.    kissmyshoes

koosmaty dodano: 2 kwietnia 2012

znam różne przypadki granic. znam chłopaka, który w wieku 19 lat wypowiada słowa: 'od trzech lat jestem trzeźwy'. znam dziewczynę z gimnazjum, która od roku walczy z heroiną. znam ledwie wytrzymały ból fizyczny i psychiczny, który rozdziera od wenątrz. znam wyrodnych rodziców, i ogromną miłość do rodzeństwa. znam wiele kosmicznych sytuacji, o których Ty, droga dziewczynko z dobrego domu, w wygodnych kapciach i ciepłym mieszkanku, wiesz jedno wielkie gówno. || kissmyshoes

szłam na trening gdy nagle zadzwonił telefon nieznany numer.odebrałam.po nacisnięciu słuchawki usłyszałam 'siema Kosa'.zamurowało mnie nikt już tak do mnie nie mówił prócz jedej osoby.poznałam po głosie od razu.dzwonił Robert koleś z osiedla z którym kiedyś wiele mnie łączyło.nie nie chodzi tu o miłość czy seks.chodziło o dragi.był kimś kto mnie w to wciągnął i z kim ćpałam najwięcej.kimś kto ściągał mnie w dół a ja z uśmiechem i dobrą fazą szłam za Nim jak za jakimś pieprzonym guru.'nei jestem już Kosa.czego chcesz?' zapytałam.'a przestań pierdolić Maleńka. tak dzwonię przypomniała mi się Twoja słodka przećpana niegdyś buźka' powiedział.'no słodko skończyłam z tym' powiedziałam.'daj spokój z tym się nie da skończyć' zaśmiał się.nagle coś jakby we mnie uderzyło.nacisnęłam czerwoną słuchawkę usiadłam na podbliskiej ławce i patrząc przed siebie cicho wyszeptałam:'racja od tego nie da się odciąć' po czym dotarło do mnie że tą walkę przegrałam już na samym początku.  kissmyshoes

koosmaty dodano: 2 kwietnia 2012

szłam na trening,gdy nagle zadzwonił telefon-nieznany numer.odebrałam.po nacisnięciu słuchawki usłyszałam 'siema Kosa'.zamurowało mnie-nikt już tak do mnie nie mówił,prócz jedej osoby.poznałam po głosie,od razu.dzwonił Robert-koleś z osiedla z którym kiedyś wiele mnie łączyło.nie,nie chodzi tu o miłość czy seks.chodziło o dragi.był kimś kto mnie w to wciągnął,i z kim ćpałam najwięcej.kimś,kto ściągał mnie w dół,a ja z uśmiechem i dobrą fazą szłam za Nim,jak za jakimś pieprzonym guru.'nei jestem już Kosa.czego chcesz?'-zapytałam.'a przestań pierdolić,Maleńka. tak dzwonię,przypomniała mi się Twoja słodka,przećpana niegdyś buźka'-powiedział.'no słodko,skończyłam z tym'-powiedziałam.'daj spokój,z tym się nie da skończyć'-zaśmiał się.nagle coś jakby we mnie uderzyło.nacisnęłam czerwoną słuchawkę,usiadłam na podbliskiej ławce i patrząc przed siebie,cicho wyszeptałam:'racja,od tego nie da się odciąć',po czym dotarło do mnie,że tą walkę przegrałam,już na samym początku.||kissmyshoes

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć