 |
kiedy odszedłeś, wszystko było takie trudne, dni takie ciężkie, a noce bezsenne. czekałam na smsa od Ciebie, na jakikolwiek znak, chciałam Cię widywać, cały czas, błagałam Boga o to byś wrócił. dziś proszę o jedno i chyba można nazwać to ironią, ale proszę o to, byś już nigdy więcej nie pojawił się w moim życiu. / samowystarczalna
|
|
 |
Twoja obojętność w przeciwieństwie do mojej, ma się za nic. więc ostrzegam, nigdy, przenigdy sam się na nią nie skazuj. / samowystarczalna
|
|
 |
chłodny zimowy wieczór, a Ty zamiast siedzieć wtulona w ramionach swojego mężczyzny , siedzisz bezczynnie w miejscu nie mogąc normalnie funkcjonować, przez rozpierdol w Twojej głowie. / samowystarczalna
|
|
 |
you took the best years of my life i took the best years of your life, felt like love struck me in the night i prayed that love don't strike twice
|
|
 |
przejebałeś? teraz się z tym męcz, bo ja mam zamiar sobie ułożyć życie, bez Ciebie. / samowystarczalna
|
|
 |
kolejny raz coś musi się wydarzyć, kolejny raz coś musi siedzieć mi w głowie, coś co wjeżdża mi na psychikę. kolejny raz muszę sobie z tym radzić, kolejny raz sama. / samowystarczalna
|
|
 |
ludzie, których byliśmy najbardziej pewni, zawodzą, tak z dnia na dzień. więc jak możemy uwierzyć komuś na nowo? komuś kogo praktycznie w ogóle nie znamy? / samowystarczalna
|
|
 |
i nie wiem, po co do mnie dzwonisz, jak mnie znasz, nie odbieram,
moja duma to suka, a to dostałam w genach, i nie oceniaj mnie, nawet nie jesteś ode mnie
|
|
 |
na okrętkę to samo, ciągle alkohol w ustach, nadużycia, skandale, no i te cudzołóstwa,
powinnam z tym skończyć, ale weź i mnie namów
|
|
 |
nie pisz mi sms-ów, że chcesz dziś się spotkać, bo mam w chuju to wszystko i odpalam dziś z wódką
|
|
 |
chciałoby się żyć bez bluzgów, no ale kurwa..
|
|
 |
-ty, pijemy dzisiaj? -nie. -no weź. -no dobra.
|
|
|
|