 |
|
DZISIAJ OLEWAM TĘSKNOTĘ I PRÓBUJĘ SIĘ POZBIERAĆ, TAK JAK TY OLAŁEŚ MNIE I OBOJĘTNE CI TO TERAZ... ; )
|
|
 |
|
przede wszystkim rozliczyć przeszłość, bo jeśli jutra nie ma, dziś to wieczność
|
|
 |
|
nie chcę wymazać tych wspomnień, co ty, chcę pamiętać każdy motyw
|
|
 |
|
pewne masz jak w banku, że nie będę się już starał
|
|
 |
|
jestem zdolny, bo potrafię wszystko rzucić w pizdu
|
|
 |
|
czując gorycz nawet nie chcę słyszeć ile mogłem zrobić do tej pory już. /Quebonafide
|
|
 |
|
to dobra pora, by wziąć w ręce życie. /Quebonafide
|
|
 |
|
żyję w pół amoku. nie wiem czy drżę przed jutrem, czy to te dłonie na dualshocku. /Quebonafide
|
|
 |
|
jestem sumą kilku przeżyć i rozkmin, a wszystko co mam to tylko zbiegi okoliczności. /Quebonafide
|
|
 |
|
wiem ile można zepsuć w ułamek sekundy. /Quebonafide
|
|
 |
|
powiedz mi ile już straciłeś cennych chwil, ile już zmarnowanych dni? przestań śnić. wczorajsze błędy dziś nie znaczą nic. obudź się i zacznij w końcu żyć. /Quebonafide
|
|
 |
|
zabiłem wszystko, co czułem, z tego wszystkiego i tak chuj zrozumiesz, jak Cię okłamuję, to też czujesz? serce wieszam na fortepianowej strunie
|
|
|
|