 |
w nocy, łzy uderzają o zimny parapet okna, znowu tęsknisz, znowu ból doszczętnie rozrywa wnętrze, znowu nie masz siły wstać. / endoftime.
|
|
 |
` Tak po prostu . Podjeść i bez żadnego słowa przytulić a potem tak zwyczajne odejść . ^ xgrrx ^
|
|
 |
` Bo w dzisiejszych czasach to szczery jest tylko rap . ^ xgrrx ^
|
|
 |
` Coś od kilku dni ze mną się coś dzieje . Blada, chodzę ciągle rozkojarzona i smutna . I jedynym moim pożywieniem jest rap w słuchawkach . ^ xgrrx ^
|
|
 |
` I jutro znów przyjdę do szkoły. Poudaję, że się ciesze. Pouśmiecham się . Bo przecież ze mnie jest taka dobra aktorka, i za chuja nikt nie wie co ja przeżywam . = xgrrx .
|
|
 |
` Siedząc na parapecie w noc ciemną . Gadam z księżycem, tylko ja i on . Żale mu się . Proszę o to, żeby było lepiej, żeby było szczęśliwiej . A on jebany mi nawet nie odpowie . = xgrrx
|
|
 |
wiesz co zrobić, żeby wszystko zjebać.
|
|
 |
co wieczór, żałuję, że nie mogę być przy nim, całą noc słuchać jak marudzi i kłóci o najmniejsze szczegóły, widzieć jak się uśmiecha i kolejno składa słowa w jedną całość. na swoich ustach czuć smak jego warg, ciepły oddech paraliżujący każdy milimetr ciała, przy delikatnych uderzeniach serca, zastępując poduszkę jego klatką piersiową, zasypiać przy nim. / endoftime.
|
|
 |
` Taa i jutro znów do tej szarej jak papier toaletowy szkoły . [ xgrrx. ]
|
|
 |
Facet jak strumyk. Ładny, bo ladny, nie każdy bystry. / bibliotekowy-swiat
|
|
 |
z dnia na dzień, kiedy to sprawy stają się znacznie poważniejsze, a walka zaczyna toczy się jedynie o Twoje życie, nieoczekiwanie dostrzegasz plusy tego, że masz szansę być tu teraz, oddychać i każdego kolejnego dnia upajać się widokiem, tego co otacza. odkładasz na bok wcześniejsze problemy, pieprzone sentymenty i pamięć, o tych ludziach, z którymi wspólne szczęście, być może przez przypadek, rozdzieliliście na pół. teraz liczysz się tylko Ty, tylko to co jest obok, i tylko Ci będący obok, najzwyklejszy haust powietrza, tlen wypełniający płuca, każde pojedyncze uderzenie serca cieszy, patrząc w lustro widzisz uśmiech, ten prawdziwy choć minimalny. doceniasz to co masz, nie biorąc pod uwagę tego co straciłeś, w tej chwili przeszłość nie ma znaczenia. ~ endoftime.
|
|
|
|