 |
|
..i zrozumiesz kiedyś, że ja mówiłam prawde, a Ciebie otaczają fałszywi ludzie
|
|
 |
|
Usycha już nawet nadzieja. Później pozostanie mi już tylko ból. / napisana
|
|
 |
|
czasem mam ochotę zamiast słów 'będzie dobrze' pierdolnąć Wam w twarz szczerym ' nie martw się , będzie jeszcze gorzej ' /s
|
|
 |
|
chciałabym umieć wyolbrzymiać szczęście a nie smutek/s
|
|
 |
|
czasem przychodzi taki moment w życiu , że chcesz pierdolnąć tym całym syfem w nieistniejące miejsce , w daleką przestrzeń , by to co tak bardzo Cię krzywdzi już nigdy nie powróciło /s
|
|
 |
|
1.Mógłbym napisać tu tekst na kilometr o tym, jak jest mi źle, ale po co, skoro i tak tego nie przeczytasz? Mógłbym powiedzieć Ci jak bardzo tęsknię za tym wszystkim co było nasze i po raz setny powtórzyć Ci, że przecież Cię kocham. Wiesz o tym dobrze. Oboje wiemy. Kiedyś, w sumie naprawdę bardzo temu, powiedziałaś mi, że to jest przeznaczenie, o którym inni mogą tylko pomarzyć, że to właśnie my jesteśmy jednymi z nielicznych, którym udało się odnaleźć szczęście. Wiem, że o tym pamiętasz. Przecież niektóre rzeczy pamiętasz lepiej niż ja, a to nienormalne. Tęsknię za tym strasznie. Za wszystkimi słowami, zapewnieniami, śmiechami, planami, których już dziś nie ma. Bezradność. To przecież najtrudniejsze w tym wszystkim. Mogę mieć jedynie nadzieję, że w końcu coś się ułoży, że będzie lepiej niż jest. Mogę mieć nadzieję, którą wszyscy w koło i tak niszczą, mówiąc, że nie dam rady. Skarbie, obiecaj, że jeszcze kiedyś wrócisz, że będzie jak dawniej, albo nawet lepiej.
|
|
 |
|
Kochanie, napisze do Ciebie list. Jak bardzo Cię Kocham, jak bardzo tęsknie. Ale go nie wyśle, spalę go. Podobno tak wiadomości dochodzą tam to góry.. // fuck_you_whore .
|
|
 |
|
uczył mnie kochać, pokazywał jak wyrażać uczucia, mówił aby pamiętać o wiadomościach na dobranoc, czasem miło jest też dostać taką na dzień dobry. uczył mnie całować i przytulać, uczył mnie robić malinki na szyi ukochanego, pokazywał mi, jak trwała może być miłość, czasem uświadamiał też co to ból, był romantykiem, pisał dla mnie piosenki i wiersze, udowadniał że nie tylko rodzice się o mnie troszczą, był zawsze i wszędzie, tak bardzo mnie kochał, pokazywał co to magia słów, układał je w jedną całość, przelewając prosto do mojego serca, na koniec pokazał mi jak się umiera, jak cierpieć i jak bardzo brutalna jest miłość i życie - po tym nazwał to lekcją przeżycia, mówiąc przy tym, że jak się pozbieram i zacznę na nowo ufać, jestem wielka. ~ pf
|
|
 |
|
Gdzie byłeś, gdy kolejny
dzień umierał na moich oczach?
|
|
|
|