 |
|
powiedz, gdzie Twoja dziewczyna, bawi się czyimś berłem?
często ci najbliżsi sieją za plecami ferment.
|
|
 |
|
los do nas się uśmiecha jak halloweenowa dynia.
|
|
 |
|
czas wyczyścić brudy, niewielu to potrafi,
choć każdemu z nas trupy wysypują się z szafy.
|
|
 |
|
życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach.
|
|
 |
|
odwieczne schody, świat kłamstw i pleśni,
wypij za tych co nie mogą i tych co odeszli.
|
|
 |
|
to bezsens, chłopaku, mimo całego syfu,
nie rób sobie krzywdy przez rzeczy, na które nie masz wpływu.
|
|
 |
|
licz tylko na siebie, jeśli umiesz liczyć,
bo mimo upływu lat nadal żyjemy w dziczy.
|
|
 |
|
rób to co robisz brat, świat jest dziki.
nie pozwól, żeby ktokolwiek mówił, że jesteś nikim.
|
|
 |
|
na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment,
w którym każda myśl waży grubo ponad tonę.
|
|
 |
|
zdrowie, brat, tego nigdy za dużo,
a zdobyte wtedy nauki do dzisiaj nam służą.
|
|
 |
|
pamiętasz dojrzewanie? niezapomniany klimat -
pierwsze balety, amfetamina i tanie wina.
|
|
 |
|
długi ciągną się za ludźmi, jak pogrzebowy kondukt.
|
|
|
|