 |
wiki1215.moblo.pl
i wykrzyczeć Twoje imię tak aby odbijało się echem w każdym miejscu
|
|
 |
i wykrzyczeć Twoje imię, tak aby odbijało się echem w każdym miejscu
|
|
 |
Otwierała drzwi. Rozespana , w za dużej koszulce , z rozmazanym , wczorajszym makijażem i rozwalonymi od spania włosami , boso . A on od progu : - Hej skarbie - przyglądał się przez moment z fascynacją. - Śliczna jesteś , wiesz ?
|
|
 |
tak , jestem kobietą ... popycham drzwi , chociaż jest wyraźnie napisane ciągnąć . śmieję się jeszcze bardziej , kiedy próbuję wytłumaczyć dlaczego się śmieję . wchodzę do pokoju po to , by zapomnieć co miałam tam zrobić . ukrywam swój ból przed tymi , których kocham . mówię " to długa historia " gdy nie chcę wyjaśniać tego , czego nie chcę . płaczę częściej niż myślisz . dbam o ludzi , którym na mnie nie zależy . udaję silną , dlatego że muszę , a nie chcę . słucham Cię , nawet jeśli Ty nie słuchasz mnie . zawsze pomaga , gdy mnie przytulasz
|
|
 |
uwielbiam przyglądać się Tobie gdy śpisz
|
|
 |
Samotność nie jest zła. Jest wredna, przygnębiająca, ale nie jest zła. Czasem tylko daje nieco surowsze spojrzenie na rzeczywistość.
|
|
 |
Otuliła się ciemnością, smutkiem, rozmyślając o szczęściu. Stworzyła swoją rzeczywistość.
|
|
 |
gdybym znaczyła coś dla ciebie umierając, chciałabym umierać codziennie
|
|
 |
Zamieniliśmy się rolami. Teraz ja jestem obojętna na te wszystkie starania, prośby, które kierujesz w moją stronę. Teraz Ty szalenie mocno mnie kochasz, a ja nie zwracam uwagi na te głupie zalety. Żyję chwilą, sam mnie tego nauczyłeś. Już wiesz jak się czułam, Twój czas się skończył. Przykro mi.
|
|
 |
Zobacz, jest jesienne popołudnie. Moglibyśmy teraz ze splecionymi rękoma spacerować po parku, wdychać te miejskie zanieczyszczenia& a nie siedzieć w samotności, w pustym i zimnym pokoju, czując zapach czwartej już dziś kawy
|
|
 |
"Miłość jest odmianą schizofrenii" - ten cytat ma coś w sobie. Wszędzie widzę Twoją twarz, słyszę Twój głos, czuję Twoją obecność. Chociaż wiem, że jestem sama w pokoju...
|
|
 |
Niby zwyczajna dziewczyna. Miała niecałe 170 centymetrów wzrostu, kasztanowe włosy i błękitne oczy. Niczym nie wyróżniała się z tłumu. Ale on... zauważył ją w tym tłumie. Pokochał. Pokazał, że życie jest piękne po czym odszedł. I nigdy nie wrócił.
|
|
 |
Cały ten czas winiłam cię za wciąganie mnie w mrok . ale myliłam się . to ja obudziłam w tobie mroczną stronę . a teraz znowu zrobiłam to samo innym . przepraszam ..
|
|
|
|