 |
unrealizable.moblo.pl
trochę mnie przeraża że to moje życie i że to ja mam coś z nim zrobić.
|
|
 |
trochę mnie przeraża, że to moje życie i że to ja mam coś z nim zrobić.
|
|
 |
zanim umrę, chcę czuć że żyję.
|
|
 |
masz 10 minut, żeby tu przyjść, spojrzeć mi w oczy, chwycić moja dłoń, przytulić mnie do siebie i szepnąć do ucha 'Kocham Cie' . odliczam kurwa !
|
|
 |
I myślisz , że jak oplątasz sobie mnie wokół palca , to jesteś fajny ?
|
|
 |
dziś przyszedł do mnie kolega . właściwie to przyjaciel . bo dogaduje się z nim jak z nikim innych . zawsze pomaga . zrozumie . zdziwiłam się bo zaproponował ' randkę ' do parku . zaśmiałam się . gdy byliśmy już na miejscu . . było full romantic . usiedliśmy koło siebie . on spojrzał mi w oczy i zanim tylko zdarzyłam coś powiedzieć już jego usta dotykały moich . wszystko było cudownie do momentu gdy nie usłyszeliśmy gromkich braw . okazało się że moja babcia z koleżankami wybrała i na spacer . // unrealizable
|
|
 |
- co ty właściwie masz na ustach ?- Magenta Extreme Lip Line - poinformowałam. - smakuje ?- przejechałam językiem po wargach. - nooo - iI wtedy jego usta znalazły się na moich.- no to spróbujemy - mruknął. pozwoliłam mu na to. próbował smaku moich ust ,przesuwając czubkiem języka wzdłuż konturów warg.
|
|
 |
dzisiaj tylko Ty , wszyscy inni na dystans .
|
|
 |
jesteś tylko wtedy, kiedy wszystko Ci się pieprzy.
|
|
 |
zbiegłam szybko do szatni, po kasę, którą zostawiłam w kurtce. siedział tam. byliśmy zupełnie sami. - siema. - rzuciłam. podniósł na mnie wzrok, po chwili wstając. drgnęłam, i zaczęłam szybciej przeszukiwać kieszenie. szybkim ruchem objął mnie w talii i obrócił ku sobie. spuściłam głowę. - puść. - poprosiłam cicho, próbując przełamać barierę mówienia, która utworzyła się w moim gardle. uniósł mój podbródek, po czym zaczął zachłannie całować. po jakieś minucie dobiegł mnie odgłos kroków. odepchnęłam Go od siebie. - nikt nie musi o Nas wiedzieć. - zdążył szepnąć mi na ucho. do szatni weszła kumpela, zapewne mnie szukała. spojrzała na Niego, i uniosła pytająco brwi. - no to pożyczysz mi ten podręcznik? oddam. - powiedział. kłamał równie dobrze, jak całował.
|
|
 |
usłyszałam dźwięk sms'a. 'brawo za to wpadnięcie dziś na słup, mała. :D', napisał. zaśmiałam się na wspomnienie tego zdarzenia. 'widziałeś? haha, porażka, wiem. pierdoła ze mnie.', odpisałam. 'przestań. stałem z kumplem. byłem odwrócony tyłem, ale kiedy usłyszałem Twój pisk... bałem się o Ciebie. potem On mi powiedział, co zrobiłaś. i na przyszłość, zabraniam Ci, takiej paniki, jeżeli nie chcesz, żebym padł za serce.', dostałam kolejnego sms'a. obudziła się nadzieja, że może jednak... zależy Mu... tak, chociaż trochę. malutko. tyci tyci.
|
|
 |
tylko jedno zostawiłeś , zajebisty dyskomfort.
|
|
 |
wydałam 1.20 na tymbarka. na kapselku pisało 'powiedz co czujesz'. poszłam na spontan - napisałam. 4 dni później usłyszałam ,że kocha, tylko bał się powiedzieć.
|
|
|
|