 |
|
Mój podstawowy problem jest taki: zarzekam się, że jeśli się do mnie odezwiesz, to nie raczę Ci nawet odpisać, za to wszystko co mi teraz robisz, jak mnie traktujesz i olewasz. Ale tak na prawdę wystarczy jedno słowo i będę na każde Twoje skinienie, gotowa spełniać wszystkie Twoje zachcianki i łagodzić wszystkie Twoje tragedie. Fuck. Za bardzo się przywiązuję.
|
|
 |
|
I tak sobie myślę, ile jeszcze nie znam Twoich dotyków.
|
|
 |
|
Zakochaj się tak, żebyś przez kogoś nie mogła spać ani jeść.
|
|
 |
|
Najgorszą częścią odkochiwania się jest zastanawianie się nad tym, czy jeszcze kiedyś otworzysz się na kogoś tak bardzo.
|
|
 |
|
Wspominanie przy muzyce najbardziej boli, szczególnie w nocy. Chociaż, chyba każdy ma coś takiego, że jakiemuś szczególnemu wydarzeniu lub osobie przypisuje jakąś piosnkę.
|
|
 |
|
Pamiętaj, że istniałam. Pamiętaj, że byłam chociaż chwilę częścią Twojego świata. / samciia
|
|
 |
|
Jesli do ciebie nie dzwoni, to znaczy, że o tobie nie mysli. Skoro doprowadza do tego, że czegos sie po nim spodziewasz, a potem nie dotrzymuje słowa w mniej ważnych sprawach, tak samo bedzie w sprawach wielkich. Pamietaj o tym i zrozum, że nie martwi go to, że cie rozczaruje. Nie warto byc z kims, kto nie dotrzymuje obietnic. Jeżeli nie stac go na niewielki wysiłek i zrobienie czegos, co by cie uspokoiło i załagodziło stale powracajacy konflikt, oznacza to, że nie szanuje twoich uczuc i potrzeb.
|
|
 |
|
Jest taka miłość, która nie umiera, choć zakochani od siebie odejdą.
|
|
 |
|
Kochamy się chociaż nie potrafimy razem być.
|
|
 |
|
Wtedy tak bardzo chce się żyć. Z tym wszystkim, co się kocha, z człowiekiem, którego się kocha. W tym cholernym życiu potrzebna jest miłość. Bez niej jest wieczna pustka, która dusi, zabija, męczy. I wtedy nie można być sobą. Jest się dla siebie zupełnie obcym. tak zupełnie i bez reszty obcym dla siebie
|
|
 |
|
Rzadko zgadzali sie ze sobą. Właściwie nie zgadzali się prawie nigdy. Cały czas walczyli ze sobą. I codziennie prowokowali się nawzajem. Ale bez względu na różnice mieli jedna istotna ceche wspólna Szaleli za sobą...
|
|
 |
|
Nie opuszczaj mnie, czemu to znowu się zaczęło, ile razy można przeżywać koniec jednej miłości?
|
|
|
|