 |
|
pamiętam to , jak dzisiaj . był zimowy wieczór . przyszedłeś po mnie do domu , nawet nie pytając czy chcę wyjść. moja obecność była Ci po prostu potrzebna . poszliśmy do lasu, miałeś ze sobą nóż . powiedziałam : 'haha, kochanie, chcesz mnie zabić?' , odpowiedziałeś : 'zawsze i wszędzie, skarbie'. i przytuliłeś mnie mocno . podeszliśmy do jednego z drzew . byłam ciekawa, co zrobisz. wyjąłeś nóż i zaczął ciąć w drzewie moje imię i serduszko . to była najpiękniejsza rzecz , jaka mogłaby mi się w życiu przytrafić.. pocałowałam Cię i z powrotem odprowadziłeś mnie do domu . TĘSKNIĘ.. / paktoofoonika .
|
|
samciia dodał komentarz: |
3 grudnia 2011 |
 |
|
była 4 nad ranem. nie spałam , jakoś nie mogłam zasnąć . nagle usłyszałam , że ktoś wali kamieniami w moje okno. przestraszyłam się okropnie . to był on. wyjrzałam przez okno i zobaczyłam jego , w rozciągniętym , brudnym dresie. uśmiechnął się i powiedział 'akuku' . zaczęłam się głośno śmiać . 'wyskocz' - powiedział. bałam się, bo okno mam bardzo wysoko od ziemi. ale wyskoczyłam , złapał mnie. wziął mnie na barana . szłam z nim przez cały czas , zupełnie się nie odzywając. aż w końcu położył mnie na ławce w parku. usiadł koło mnie , przytulił i powiedział , że tylko ze mną jest taki szczęśliwy. gadaliśmy długo.. a później ? a później obudziłam się . / paktoofoonika .
|
|
 |
|
a kiedy umawiałam się z nim , mogliśmy bez żadnego słowa po prostu usiąść i gapić się na siebie z uśmiechem. / paktoofoonika.
|
|
 |
|
Rodzice, rodzina, rodzeństwo... - osoby, które powinny znaczyć najwięcej w naszym zyciu. Niekiedy jest tak, że nie znaczą nic, bynajmniej w moim. Ludzie, którzy powinni znać i rozumieć cie najlepiej na świecie potrafia tylko oceniać i krytykować, dlatego wielu z nas nie mając oparcia w najbliższych osobach staję sie nieufna ale za wszelką cene pragnie prawdziwej, odwzajemnionej, szczerej i trwającej aż do końca świata miłości.
|
|
 |
|
kiedyś sprawię, że zrzednie ci ta mina pieprzonego cwaniaka, zobaczysz.
|
|
 |
|
wciąż nie potrafię powstrzymać łez kiedy słyszę jego imię
|
|
 |
|
nadzieja poszła się jebać, nie wierzę już w lepsze jutro.
|
|
 |
|
rozejrzyj się dokoła, a zobaczysz ludzi, bez których ten świat nie mógłby istnieć.
|
|
 |
|
nigdy nie będę w stanie odmówić mu miłości.
|
|
 |
|
był, choć wcale go nie potrzebowała. odszedł, gdy był jej już niezbędny.
|
|
 |
|
spytałeś czy chciałabym być szczęśliwa z takim kimś jak Ty. ale ja już byłam szczęśliwa dzięki Tobie. każdy Twój sms dawał mi nieograniczoną radość. nawet najbardziej idiotyczny, ale wiedziałam, że pamiętasz. Wystarczyło tak mało czasu, by się od Ciebie uzależnić i tak długo, by przyzwyczaić się do Twojej nieobecności.
|
|
|
|