 |
|
za późno. już nie musisz o mnie walczyć. dziękuję.
|
|
 |
|
Jeżeli ktoś zapamiętuje kolor Twoich oczu, to wiedz, że coś się dzieje.
|
|
 |
|
z początku tylko wargi reagowały na Jego osobę układając się niewinnie w uśmiech. którejś nocy podstępnie namówiły do współpracy dłonie, które już następnego dnia dały mi do zrozumienia, że chcą stykać się z Jego rękoma. wpuściwszy do środka stado nieogarniętych motyli, doszedł do nich żołądek. rozum? poddał się. zwyczajnie: wyjął spod łóżka walizkę, spakował się i wyszedł, zostawiając mnie na pastwę całej reszcie. serce siedziało w kącie właściwie do samego końca. dopiero, kiedy znalazł się na tyle blisko, że mój tlen mieszał się z Jego perfumami, nie wytrzymało. wyrywające się z lewej komory nagłe 'zaryzykuj', gdy rodziła się we mnie setka wątpliwości. już nie istniałam - przejął nade mną kontrolę. marionetka dopasowująca się do bicia Jego serca.
|
|
 |
|
Zostaw wszystko co robiłeś przed chwilą, tylko patrz i spojrzeniem wyznawaj mi miłość.
|
|
 |
|
I życzę Ci szczęścia, choć tak naprawdę Cię nie cierpię.
|
|
 |
|
Samym wzrokiem mnie nie poznasz.
|
|
 |
|
Wszystko ma swoją historię. Własną przeszłość.
|
|
 |
|
Dziś łączy nas już tylko to samo powietrze, i bezuczuciowe "siema".
|
|
 |
|
Czekanie, aż łaskawie raczysz się odezwać dostarcza mi więcej adrenaliny, niż skok na bandżi.
|
|
 |
|
Nie już za nim nie tęsknie. Są jedynie jeszcze dni, kiedy oddycha mi się o wiele ciężej.
|
|
 |
|
Kocha się za nic, nienawidzi za wszystko.
|
|
 |
|
Odchodząc byłam pewna, że nie zostawisz tak tego, będziesz walczył. Nie walczyłeś.
|
|
|
|