 |
psychicznystanx3.moblo.pl
ich habe wyjebane.
|
|
 |
|
czuję, że mi przeszło. ale zaczynam wątpić, gdy tylko Cię widzę.
|
|
 |
|
trzymaj mnie lepiej, bo jak ją dorwę, to nawet najlepszy chirurg nie przywróci jej twarzy.
|
|
 |
|
oboje tak bosko wtuleni, w swoich ramionach tonęli .
|
|
 |
|
Przyjaźń ? Wiesz , to nie tylko wspólne imprezy , zdjęcia czy dobra zabawa . To też upijanie się do nieprzytomności na smutno ,ocieranie sobie wzajemnie łez i pójście za sobą nawet w najgorsze bagno - to ta świadomość , że co by się niedziało masz zawszę wsparcie przyjaciela .
|
|
 |
|
pamiętam jak wiele razy na bibie były ściski. zadowolone pyski. leciały rymy jak pociski niesamowite chwile, aroma, zakwasy, odciski. za każdą dobrą wspólną bibe dziękuję wszystkim! ♥
|
|
 |
|
Usiadła na schodzie, dokładnie trzecim od końca. W okół niej było pełno ludzi, ale świat jakby się zatrzymał. Do uszu docierała powoli muzyka, ściskała mózg, potem nerwami rozchodziła się do najdrobniejszych komórek ciała. Z niecierpliwością czekała na następny dźwięk, nie mogła sie doczekać. Włoski na rękach zaczęły sie elektryzować. Nagle rozległ się dźwięk dzwonka, głupi musiał zadzwonić akurat teraz... Piosenka sie nie skończyła. Musiała zebrać tyłek w troki i ruszyć w kierunku sali, gdzie już czekał nauczyciel. Trzeba było się ruszyć, bo oni nie na widzą czekać na uczniów. Zaczął ją boleć brzuch, wszystkie narządy w okolicy zaczęły sie potwornie zgniatać, nie została na wf, poszła do domu. Wieczorem poszła się przejść z mamą, bo co jej pozostało? Dzisiaj kolega powiedział, że robią ognisko i jak chce to niech wpadnie z koleżanką. A ona głupia odmówiła... Mogło by być fajnie, ale nie chciała iść, ostatnio nie jest duszą towarzystwa, pokochała samotność.
|
|
 |
|
wiesz,to fajne uczucie nareszcie nie myśleć o Tobie.
|
|
 |
|
Świat ma zgagę, tylko jedno jest zapewnione,
czas ? prąd rzek obojętnych niesie nas w ujścia stronę.
|
|
 |
|
Jak wróci do Ciebie tamta osoba którą ubóstwiałam to przyjdź, pogadamy.
|
|
 |
|
siedzę w ławce miejąc w zasięgu wzroku wszystkich których lubię mniej lub bardziej. nauczyciel siedzi przed biurkiem wystawiając oceny i co chwila prosząc kogoś do siebie. reszta jak zwykle , gada o wszystkim i o niczym. każdy w swojej grupie. wakacje zbliżają się wielkimi krokami, i przecież każdy normalny człowiek się z tego powodu cieszy, ale nie ja. na samą myśl że przez około 60 dni nie będę ich widzieć żołądek ściska się, a oczy zaczynają szczecinianko szczypać. uzależniłam się od nich. są niezastąpieni. /happylove
|
|
|
|