 |
psychicznystanx3.moblo.pl
siedząc zastanawiałam się czy Ty przez jedną jedyną sekundę zatęskniłeś za moją obecnością moimi żartami dziwnymi pomysłami uśmiechem czy przez tą jedną sekundę p
|
|
 |
|
siedząc, zastanawiałam się czy Ty przez jedną jedyną sekundę zatęskniłeś za moją obecnością , moimi żartami, dziwnymi pomysłami, uśmiechem, czy przez tą jedną sekundę poczułeś tęsknotę za mną i powiedziałeś szeptem : "brakuje mi jej" .
|
|
 |
|
Może i bym płakała, gdyby to nie wiązało się z rozmazanym makijażem.
|
|
 |
|
teoretycznie miała na niego wyjebane , ale praktycznie to przegryzała wargi gdy ktoś wypowiedział jego imię .
|
|
 |
|
Czasami lepiej odpuścić sobie , niż walczyć o niemożliwe .
|
|
 |
|
Weź głęboki oddech, napraw rzeczy które spierdoliłaś i nadal podążaj przez życie z podniesioną głową.
|
|
 |
|
bo w dzisiejszych czasach jedyny komplement, na który możesz liczyć to: "niezła z ciebie dupa".
słowa: "kocham cię" zastępowane są przez: "chcę cię przelecieć".
pocałunek pełni funkcję klepnięcia w tyłek,
a czułe objęcie obmacywankę w jednym z publicznych miejsc..
|
|
 |
|
witaj w świecie gdzie wyraz "żal mi cię" zamiast współczucia oznacza drwinę,
a słowo "jebany" to nie obelga, a raczej komplement.
witaj w XXI wieku, gdzie miłość wyraża się statusem " jestem w związku " na facebooku.
|
|
 |
|
twoje "kiedyś" w każdej chwili może zamienić się w moje "za późno"
|
|
 |
|
i nagle Twoje imię jest wszędzie.
|
|
 |
|
chcę pokochać kogoś, kto miał złamane serce, kto dokładnie wie, co się wtedy czuje i nie złamałaby mojego.
|
|
 |
|
Siedzi tutaj całymi dniami. Na malutkiej, drewniane ławeczce w okół opadających jesiennych liści z ciepłymi łzami,które formują ścieżki na zmarzniętych policzkach. Czasami wybucha głośnym szlochem, kuli się, zagryza wargi do krwi, drapie nadgarstki, ale najczęściej po prostu milczy owianą mgłą cierpienia i wiecznego smutku. Umarła za życia, wraz z jego pogrzebem. Na nagrobku słowa jej miłości 'Wybacz kochanie. Nigdy nie chciałem być egoistą, ale musiałem to zrobić. Zabił mnie lęk, że kiedykolwiek mógłbym Cię stracić.'. Kiedyś jeszcze modliła się żeby Bóg go jej zwrócił, ale teraz położyła się ostrożnie na nagrobku, wybrała ten sam sposób śmierci co on i otwarła sobie żyły. W ostatnim tchnieniu wyszeptała.-Skoro nie mogę ofiarować ci już życia, ofiaruję ci sen, kochanie. /esperer
|
|
|
|