 |
minimum4znaki.moblo.pl
gdyby wszystko przepadło a on jeden pozostał to i ja istniałabym nadal. ale gdyby wszystko zostało a on zniknął wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny nie mia
|
|
 |
gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po prostu nic wspólnego.
|
|
 |
i choć czasem mówię ' idź do diabła ' wiedz, że po chwili dodam ' i zabierz mnie ze sobą. '
|
|
 |
ey. bo ja Cie kurde kocham. !
|
|
 |
dalej patrzysz na mnie z tym błyskiem w oku.
|
|
 |
odszedł. z każdym jego krokiem sypał się coraz to większy kawałek mojego świata. teraz siedzę na jego małym skrawku, który nazywam nadzieją.
|
|
 |
oddałam ci siebie całą. oddałam ci moje serce. a ty po prostu udowodniłeś mi, że nie warto się starać. i zniszczyłeś to wszystko. nie napisałeś wprost, że uważasz mnie za zimną, dwulicową sukę, która leci do pierwszego lepszego. ale to właśnie miałeś na myśli. przez ciebie zawalił się mój CAŁY świat. zniszczyłeś NAS, zniszczyłeś szanse i nadzieje na to, że jeszcze kiedyś będziemy razem. ale nie, nie przestanę Cię kochać. nigdy. ale. pisanie z Tobą dawało mi tyle przyjemności. nawet, gdy byliśmy na siebie źli. teraz pozostało mi tylko marzyć, o twojej jednej wiadomości zawierającą skrót ' ts ' ty wiesz, co to znaczy. teraz, to tylko moje niespełnione marzenia.
|
|
 |
- cześć. jak tam z tym twoim? - nijak. - jak to? - nie mam z nim kontaktu. - dlaczego ? - olał mnie. wiesz, to taki typ faceta. na początku jest zajebiście, cudownie, fenomenalnie niczym z jakiegoś miłosnego, pełnego ciepła i namiętności romansu. a później, gdy tylko znudzi mu się rola czułego, kochanego mężczyzny, po prostu przestaje ją grać. zaczyna cie unikać, szukać sobie innych aktorek do roli jego kochanki. ale wiesz co? i tak go kocham i nie przestanę. tak, miłość jest dziwna. ale, gdyby zapytał mnie teraz, czy go kocham, czy tęsknie za nim i czy mi zależy odpowiedziałabym nie. po prostu bym skłamała, choć nigdy wcześniej go nie okłamałam. pewnie spytasz po co? po to, żeby sobie nie myślał, że jemu wszystko wolno, że może mieć każdą, że ma nade mną przewagę. choć tak naprawdę wystarczyłoby mu 48 godzin i... wróciłabym do niego. tak, miłość jest dziwna.
|
|
 |
chyba jest mi źle w tym momencie. i będzie tak jeszcze przez najbliższych tysiąc momentów, a później się ogarnę i będę nadal robić swoje. no pewnie, przecież nic takiego się nie stało. przecież..
|
|
 |
to dziwne. z każdym chłopakiem potrafię rozmawiać na luzie, a kiedy mam otworzyć usta do ciebie nie umiem wydusić z siebie słów, a do tego serce zaczyna bić jak szalone.
|
|
 |
- I co Ty sobie wyobrażasz?! Że ja będę po nocach za Tobą płakać, tęsknić, marzyć o Tobie?! - Chciałbym, żeby tak było... - COO?! - Chciałbym być wreszcie komuś potrzebny. A dokładnie Tobie. Żebyś wreszcie zrzuciła maskę nowoczesnej kobiety, które zawsze ze wszystkim da sobie radę sama. Zosiu-Samosiu, chciałbym, żebyś przyszła do mnie pewnego dnia i jak mała, bezradna dziewczynka wtuliła się we mnie, licząc na to, że ja wszystko naprawię
|
|
 |
- tak mała, więc powiedz mi to śmiało. - ale co? - spytała zamyślona. - to o czym ciągle myślisz! - ale myślę o Tobię.. - odpowiedziała delikatnym głosem. - nie jestem głupi, czy tak trudno Ci to powiedzieć? - tak! bardzo, bo zależy mi na Tobie, ale ja już chyba nic nie czuję. - popłynęły łzy, usiadła na ławce i nie mogła pozbierać myśli, po chwili on usiadł koło niej szepnął do ucha - kocham.. - co z tego skoro ja nie?! - spytała ocierając łzy. - a to, że jesteś dla mnie jak księżniczka, o której nigdy nie zapomnę. - przytulił ją, a po chwili złożył ostatni pocałunek na jej ustach po czym wyszeptał: - wiesz? będzie mi brakowało smaku Twojego błyszczyka..
|
|
 |
Często myślę gdzie jesteś? Co robisz i o czym marzysz? I myślę dużo - bezskutecznie. A łzy mi płyną po twarzy. Czy myślisz o mnie czasem? Czy wspominasz chociaż przez chwilę? Czy warto Cię było spotkać, by teraz cierpieć tyle?
|
|
|
|