 |
martynaaa.em.moblo.pl
' może kiedyś mi wybaczysz i będziemy sobie bliscy '
|
|
 |
|
' może kiedyś mi wybaczysz i będziemy sobie bliscy '
|
|
 |
|
bo ze szmaty jedwabiu nie zrobisz . : 3
|
|
 |
|
Wbrew pozorom, podoba mi się Twoje podejście do sprawy. Też chciałabym mieć na to wszystko wyjebane .
|
|
 |
|
kurwa , ty chuju , zasrany debilu , jebany kretynie , popierdolony szmaciarzu , nienormalny egoisto . KOCHAJ MNIE .
|
|
 |
|
chyba go kocham. choć wiem, że to niedojrzałe, niepewne i niemądre. kocham go na tyle, ile jest w stanie kochać moje czternastoletnie serce
|
|
 |
|
patrzę na pożółkłe fotografie, i uśmiecham się wśród łez, dziś już wytłumaczyć nie potrafię, czemu mi tak źle bez Ciebie jest .
|
|
 |
|
po paru tygodniach odważył się podejść do mnie na korytarzu, spojrzeliśmy sobie prosto w oczy, powiedział, że to wszystko było błędem, żałuje swojego czynu, tęskni i nadal mnie kocha spojrzałam na niego, uśmiechnęłam się i odpowiedziałam : -szkoda, że ja nie mogę tego samego Ci powiedzieć... nie chcę Cię już i odeszłam pomijając fakt, że tak na prawdę nadal mi na nim zależało, ale nie popełnię kolejny raz tego samego błędu .
|
|
 |
|
- ej słuchaj mnie . ! no słuchaj słuchaj słuchaj .. no słuchaj no . ! - no i czego się tak ekscytujesz . !? - no, bo zobacz . ! widzę Cie, a w moim brzuchu nie zapierdalają już bizonki, ale czad co . ?
|
|
 |
|
Skłamałabym powiedziawszy że o nim nie myślę. Myślę. Czasami są takie dni kiedy jest w każdej godzinie, a takie godziny kiedy jest w każdej minucie. Ciągle zasypiam i budzę się z jego imieniem na moich ustach. Często łapie się również na tym, że wypatruje jego twarzy w ulicznym tłumie, ale wiem że to nie możliwe żebym ją w nim znalazła. Ale nie mogę się powstrzymać, to silniejsze ode mnie. Ciągle przyciskam twarz do brudnej szyby i moje oczy nadal są wilgotne kiedy 'przypadkiem' przejeżdżam obok miejsc gdzie spędzaliśmy razem czas. Najgorsze są drobiazgi, kiedy usłyszę piosenkę której słuchaliśmy, kiedy ktoś wymówi tytuł filmu o którym rozmawialiśmy. Kiedy poczuję zapach perfum, w które ubierałam się na nasze spotkania, kiedy gdzieś usłyszę jego imię. Ciągle bliskie i ukochane.
|
|
 |
|
uśmiecham się już chyba tylko emotikonami, i to chyba z przyzwyczajenia .
|
|
 |
|
dajcie mi J, dajcie mi E, dajcie mi G, dajcie mi O - dajcie mi JEGO, natychmiast kurwa .
|
|
 |
|
dzień w dzień od ich rozstania siadała na parapecie z kubkiem gorącego kakao , myśląc jakim on jest dupkiem . jednak z każdym kolejnym wspomnieniem napływały tłumami te wspaniałe , wspólnie spędzone chwile , które wywoływały w niej łzy . przypominała sobie wszystko , to w jaki sposób całował , jak ja przytulał , jak wymawiał jej imię . a gry wstawało słonce budziła się obok sterty chusteczek , pustych butelek po winie i wypalonych fajek ...
|
|
|
|