 |
martynaaa.em.moblo.pl
słuchaj. możesz mi mówić że mnie kochasz że jestem najważniejsza najpiękniejsza i w ogóle taka super ekstra. mów że istniejesz tylko dla mnie. ale do jasnej cho
|
|
 |
|
słuchaj. możesz mi mówić, że mnie kochasz, że jestem najważniejsza, najpiękniejsza i w ogóle taka super, ekstra. mów, że istniejesz tylko dla mnie. ale, do jasnej cholery, pogódź się z tym, że nauczyłam się wyczuwać kłamstwa, nawet tak zawodowego oszusta jak Ty, kochanie.
|
|
 |
|
- o nie, mam dość. idę na policję. doniosę na Ciebie. pożałujesz. - tak? za co niby, kochanie? - perfidnie mnie w sobie rozkochałeś. totalnie mnie zaczarowałeś swoimi oczyma.. i w końcu.. ukradłeś mi serce. - w takim razie ja też na Ciebie doniosę.
|
|
 |
|
Napij się , napierdol i odpłyń ze mną ♥
|
|
 |
|
- czemu nie chcą mi uwierzyć, że już Cię nie kocham.? dobrze, że chociaż Ty mi wierzysz. nawet nie wiesz ile dla mnie znaczy to, że nadal mogę na Ciebie liczyć, że nie zerwałeś ze mną kontaktów. - wiesz.. ja powoli też przestaję wierzyć, że mnie nie kochasz. skoro tak upierasz się przy swoim to powiedz mi czemu potykasz się na piasku o niewidoczne kamienie, pomalowałaś wczoraj powieki błyszczykiem, wlewasz do herbaty mleko i kolesia z naprzeciwka nazwałaś moim imieniem? jak to wytłumaczysz? - kocham Cię .. - no właśnie.
|
|
 |
|
i każda komórka, każdy nerw, mięsień.. całe ciało.. wciąż tęskni za Twoim. tak cholernie wielkie pragnienie dotknięcia Cię.. chociaż delikatnego muśnięcia Twojego ciała.
|
|
 |
|
siedziała na ławce przed szkołą obejmując swoje ramiona rękoma. trzęsła się z zimna. wtem poczuła znajomy zapach. jego perfumy, bez wątpliwości. podniosła wzrok. szedł ku niej z bluzą w ręku. - żebyś nie zmarzła. - powiedział zakładając ubranie na jej ramiona. usiadł obok. - co tam? - zapytał. - tęsknię za Tobą.. - odpowiedziała szeptem.
|
|
 |
|
- tak cholernie żałuję, że Mu wtedy nie powiedziałam jak strasznie Go kocham. - nadal Ci nie przeszło, co? powiedz Mu teraz. - teraz to się mogę przywitać z Jego nową niunią.
|
|
 |
|
uwielbiała gdy patrzył jej prosto w oczy. cholernie to uwielbiała. właśnie tego potem brakowało jej najbardziej.. tych oczu , tych błękitnych oczu .
|
|
 |
|
byłeś dla mnie ważniejszy, niż Romeo dla Julii, czy Edward dla Belli. bo Ty istniałeś na prawdę.. Ty, ja.. MY.
|
|
 |
|
normalnie po przeczytaniu Twojego opisu 'zimno. :(' wysłałabym Ci przytulającą emotkę. ale nie tym razem. obiecałam sobie przecież, że nie napiszę nigdy więcej, a na 'siema' będę odpowiadać 'spierdalaj'. na to zasłużyłeś, kotku.
|
|
 |
|
Uwierz mi, że nie łatwo zdobyć jej zaufanie. A jednak... Tobie zaufała. Ja Cię błagam, koleś, nie spieprz tego. Nie spieprz!
|
|
 |
|
- Czemu patrzysz na mnie jak na ducha? - Bo mówiłeś, że jak odejdę to się zabijesz. - Oj, niunia. Przepraszam. Zapomniałem, że nie znasz się na żartach. - Frajer.
|
|
|
|