 |
martvska.moblo.pl
Moje imię podoba mi się tylko wtedy gdy On je wypowiada
|
|
 |
Moje imię podoba mi się tylko wtedy , gdy On je wypowiada
|
|
 |
Zmywam z siebie Ciebie to co pozostało z nocy nieprzespanej gdy do ciała-ciało .
|
|
 |
Wiem że źle robię, więc dlaczego powstrzymuję się od tego, żeby odejść?
|
|
 |
Fundament miłości był jak domek z kart.
|
|
 |
- Przyko mi - powiedział grubym głosem. - Mnie też jest przykro. - Nie chce Cie stracić - dodał , biorąc ją za rękę. Jego głos zniżył się niemal do szeptu. Widząc jego żałosną minę , wzięła go za rękę i ścicneła , a potem niechętnie puściła. Znowu poczuła , że stają jej w oczach łzy , i starała się je powstrzymać. - Ale nie chcesz mnie również zatrzymać, prawda? Na to nie znalazł odpowiedzi.
|
|
 |
Wróciłam do domu mając wciąż ogromny mętlik w głowie, mimo że już od jakiegoś czasu powtarzałam sobie, że to się tak skończy, że MY się skończymy. Skąd więc ten zawód..?! W ustach smak gorzkiego wina pomieszanego z niemniej gorzkimi łzami, przywoływał setki nieważnych teraz wspomnień. Zaczęłam się cała trząść, w końcu runęłam na podłogę i zacisnęłam mocno pięści, czując jak paznokcie wbijają mi się w nadgarstek. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że on wciąż był ważny, że był nawet ważniejszy niż ja. W zasadzie całe swoje życie podporządkowałam jemu, a teraz? Czy to znaczy, że moje życie się wykoleiło, bo nie było nikogo, kto mógłby mu nadać dawny tor i kierunek? Najżałośniejszy ryk rozpaczy przeciął moją duszę wzdłuż i wszerz. To właśnie wtedy obiecałam sobie, że nikogo więcej nie pokocham.
|
|
 |
Śmiała się? - Śmiała się, bo umie z siebie kpić. -
|
|
 |
To są te usta, których kształt kocham, gdy się śmieją..
|
|
 |
Nigdy nie wierz kobiecie,której złamano serce...
|
|
 |
A gdybym w ciemną noc przyrzekała, że trwa dzień. Uwierzyłbyś?
|
|
 |
Nie rozumiem czemu tak na niego reaguje, on nie jest wcale taki ładny i nie ma wyróżnia się specjalnie z tłumu. A ja jak ta wariatka krążę wzrokiem po jego ciele, wzdycha, trzęsie się i śmieje rumieni się i opuszcza wzrok, śmieje się w duchu i wspomina co kiedyś ich łączyło
|
|
 |
- za czym tak właściwie tęsknisz, co? - za tym czego nigdy nie było.
|
|
|
|