 |
mariankaxdd.moblo.pl
wiesz łzy w oczach mi stanęły gdy dwuletnia córka kuzynki przyszła do mnie i powiedziała nie płacz ciociu jak cie kocha to wlóci. na plawde.. ja cie kocham i wlóciła
|
|
 |
wiesz, łzy w oczach mi stanęły gdy dwuletnia córka kuzynki przyszła do mnie i powiedziała "nie płacz ciociu, jak cie kocha to wlóci. na plawde.. ja cie kocham i wlóciłam. a on też wlóci, zobacysz.. a jak nie to oddam ci misia, jego będziesz psytulać."
|
|
 |
a na wyświetlaczu telefonu tylko widzę zachód słońca i na środku wielkie 22:07. nic więcej. ani migającej wiadomości w lewym górnym rogu, ani powiadomienia o nieodebranym połączeniu w górnym pasku.. nic, zero. tylko zachód słóńca, godzina i aplikacje w każdym z rogów..
|
|
 |
po trzech latach zapominam. jest ciężko ale zapominam. bez problemu mogę napisać nasze inicjały na kartce w dużym sercu i ją spalić. już mnie to nie rusza. szkoda mi tylko tego, że te wszystkie zajebiste chwile musiały się tak skończyć.
|
|
 |
ciekawi mnie, za jaki czas zauważysz jaki skarb miałeś przy sobie i tak po prostu go zostawiłeś bo inna miała dłuższe nogi..
|
|
 |
Przyjaźń to przyjaźń więc mnie kurwa nie całuj. Byliśmy razem - byliśmy - czas przeszły. Teraz się przyjaźnimy ale nie rób tego znowu, nie rób znowu nadziei, nie całuj.
|
|
 |
wsiąść na rower, pojechać na plaże, usiąść na jej brzegu tak, że fala rozbijająca się o niego obmywała moje nogi. Oglądać zachód słońca i wraz z zatapiającym się słońcem w morzu zatopić naszą miłość.
|
|
 |
brązowy? kojarzy mi się z czekoladą, kakaem, opalenizną, moimi włosami. Przypomina mi jakiego koloru mam portfel w razie gdybym go zgubiła i ulubione spodenki również mam w tym kolorze. Widzisz? już nie kojarzy mi się z Twoimi oczami.
|
|
 |
a teraz wypijmy za zdrowie wszystkich szczęśliwych ludzi, za facetów, którzy są wspaniali. za frajerów, którzy nie doceniają skarbu jakim jest kobieta. za rodziców. za braci i za siostry. i ostatni toast, wypijmy za miłość, może kiedyś zapuka też do naszych drzwi.
|
|
 |
chwycić Jego dłoń, większą od mojej i spleść nasz palce. nasze twarze dzieliłyby milimetry. z tym słodkim i przepełnionym miłością spojrzeniu przed Twą ochotą na pocałunek powiem tylko 'spierdalaj, straciłeś swą szansę, Skarbie' i odejdę. zostawię Cię tak, jak to Ty zostawiłeś mnie.
|
|
 |
Czy Go kocham? Tak, kocham. Ale mniej niż w momencie gdy skończyliśmy to wszystko. Owszem, jest jeszcze ten żar w sercu ale się wypala. A razem z nim wypali się nasza miłość. Skończy się - raz na zawsze.
|
|
 |
te ręce, z pomalowanymi na żółto paznokciami cholernie tęsknią za twoimi, wiesz?
|
|
 |
zakładam swoją ulubioną bluzę i z włosami związanymi w niesforny kucyk wychodzę przed dom, gdzie siadam opierając się o drzwi. na niebie znów goszczą błyskawice, które zatrzymują moje serce, by potem znów drastycznie je uruchomić w galop. jak zwykle, przed strasznym grzmotem, którego boję się bardziej niż ciemności, zatykam uszy odliczając ile kilometrów dzieli mnie od burzy. zamykam oczy i wyobrażam sobie że jesteś tuż obok. że obejmujesz mnie, a ja całkiem zapominając o otaczającej nas pogodzie uśmiecham się czując Twój gorący oddech na karku. wtedy jakby śmiejąc się ze mnie i z nadziei, która biję ode mnie na kilometr wytrąca mnie przerażający grzmot.
|
|
|
|