 |
pierdol rozum, bo to serca morderca.
|
|
 |
Tylko popatrz ile wokół nas jest kurestwa, coraz mniej międzyludzkich więzi i braterstwa. Na rzecz udawanych gestów i pozerstwa od tego fajansu oddziela mnie gruba kreska.
|
|
 |
tak często cię widzę , choć tak rzadko spotykam
|
|
 |
zawsze im serwuję dawkę czarnego humoru
wolą pop papkę zamiast polskiego hardcoru !
|
|
 |
Nie zamierzam ci przeszkadzać w tej zabawie tak się zdarza
Po wszystkim złapiesz więcej niż porannego kaca
|
|
 |
Czemu ciągle potykam się o te same błędy?
Czemu znowu samotnie muszę iść przez to życie?
Czemu jedna przegrana przekreśla tysiąc zwycięstw?
|
|
 |
krew napływa do oczu, skończył ci się fart
oddech zdechł, leży już w koszu, został ducha hart.
|
|
 |
serce wali jak dzwoń, pompuje krew,
tempo rozsadza ci skroń prześladuje pech,
czujesz nadchodzący zgon,
sam byś już najchętniej zdechł,
|
|
 |
Gdy patrzę w Twoje oczy może wciąż jestem naiwny,˙ lecz gdy patrzę w nie czuję, że minie wszystko co jest złe! "
|
|
 |
Miłość do życia często ratuje nas,
Dodaje skrzydeł, kiedy lecisz na kark
Kolejny raz wyciąga z psychicznego dna
Pamiętaj ziom, nie znasz godziny, ani dnia
|
|
 |
` i chciałbym mieć dziś już pod nogami pewny grunt i
żyć z Tobą, być przy Tobie, mieć coś, wiedzieć już.
|
|
|
|