 |
dorottya.moblo.pl
do mnie mów bo ja chcę twoje słowa jeść. do mnie mów bo tak najsłodsza staję się. i brzoskwiniowy mus z twych ust mnie wypełnia.
|
|
 |
do mnie mów bo ja
chcę twoje słowa jeść.
do mnie mów bo tak
najsłodsza staję się.
i brzoskwiniowy mus z twych ust
mnie wypełnia.
|
|
 |
permanentnym tuszem bądź.
|
|
 |
głodny tłum mówi mi co mam czuć.
|
|
 |
i chyba go kocham. i chyba jest wszystkim.
|
|
 |
czy tęskniłbyś za mną, gdybym wyszła i nie wróciła? gdybyś nie mógł mnie znaleźć wśród innych ludzi? wśród twarzy, wśród dłoni, wśród osób. jak szybko byś zapomniał jaki mam kolor oczu?
|
|
 |
przywiązanie do czegokolwiek uznawała tylko za źródło bólu.
twierdziła, że ten, kto umie się bez tego obejść, jest naprawdę wolny i szczęśliwy. ona nie potrafiła.
|
|
 |
jak sobie radzisz ze świadomością, że nigdy nie obudzisz się kimś innym?
|
|
 |
miłość bowiem żąda odrobiny przyszłości, a myśmy mieli tylko marną chwilę.
|
|
 |
nie musiała rozumieć sensu życia, wystarczyło spotkać Kogoś, kto go zna. a potem zasnąć w Jego ramionach jak dziecko, które wie, że ktoś silniejszy od niego chroni je przed wszelkim złem i niebezpieczeństwami
|
|
 |
ludzie bezczelni, o ciężkich charakterach najgłębiej zapadają nam w sercach. szczególnie gdy mają brązowe oczy, zaczepne spojrzenie i powalający uśmiech.
|
|
 |
Bóg jest kabareciarzem, grającym przed publicznością, która jest zbyt przerażona by się śmiać.
|
|
 |
nie ważne, co mówią o cierpieniu i o czasie gojenia się ran. prawda jest taka, że niektóre smutki nie słabną póki serce nie przestanie bić.
|
|
|
|