 |
dopdoidoh.moblo.pl
pokłóciliśmy się . krzyczałam że to wszystko nie ma sensu ta cała zabawa w bycie razem . mówiłeś że damy radę że przetrwamy wszystko . wtedy powiedziałam szept
|
|
 |
pokłóciliśmy się . krzyczałam , że to wszystko nie ma sensu , ta cała zabawa w bycie razem . mówiłeś , że damy radę , że przetrwamy wszystko . wtedy powiedziałam szeptem , cała zapłakana , że to tak , jakbym cię poprosiła o gadającego słonia - nierealne , i wybiegłam . wieczorem , leżałam na kanapie , skacząc po kanałach . usłyszałam dzwonek do drzwi . - pizza - pomyślałam . - wreszcie . podeszłam do drzwi i cię zobaczyłam . trzymałeś w ręku pluszowego słonia . nacisnąłeś na guzik i słoń zaczął nawijać . - objeździłem każdy sklep w mieście , więc jak teraz sobie zażyczysz gadającego lemura to się zabije - powiedziałeś , a ja uśmiechnęłam się , wciągając cię do środka
|
|
 |
Amor jest ślepy- strzela po jajach.
|
|
 |
niby skurwiel z wygórowanym ego i wkurzająco niebieskimi oczami , ale to on , jako jedyny w swojej licznej paczce wie ile magii jest w słowie ' kocham ' . właśnie dlatego uwielbiasz gdy w końcu je wypowie
|
|
 |
A jak spotkam miłość, to tak jej wyku**ię że pomyli walentynki z halloween.
|
|
 |
Co mi kupisz na walentynki? -Jak co roku bokserki, a Ty mi co? -Obwiążę się kokardą i będę Twoim prezentem, pasuje? -To dorzuć do siebie jeszcze dwa snikersy tak dla wyrównania wartości prezentu.
|
|
 |
Szukam księcia, nie koniecznie na białym rumaku, wystarczy osioł, a jeżeli mnie pokocha, to może nawet z buta przyjść pod tą jebaną wieżę.
|
|
 |
Jak coś to wychodzę -A gdzie idziesz? -Po węgiel. -Do szopy? -Nie kur*a, do kopalni.
|
|
 |
Ja tam jeszcze niedzielą żyję, a tu mi się poniedziałek przez okno wpierdala.
|
|
 |
Wszystko mnie wkur*ia - najgorsza jest ta kołdra, która się nie chce ułożyć.
|
|
 |
Jak tam samopoczucie? -moje? -nie ****a, tego obok! -aaa, grzejnik się dobrze czuje i dziękuje za troskę.
|
|
 |
Ta laska z długimi włosami co wracałaś z nią z ostatniego ogniska to Twoja siostra? -Po pierwsze to nie była laska, a po drugie ma na imię Robert.
|
|
 |
' -jesteś piękna.
-a ty jesteś pijany.
-ja już dawno nie jestem pijany. a ty nadal jesteś piękna'
|
|
|
|