Będę kochać Cię w poniedziałek . Ty będziesz mnie ranił we wtorek . zabiję się w czwartek . Jeśli nie zatrzymasz mnie w środe . Wybaczę ci w piątek . Ponownie zobaczymy się w sobotę . Zapomnę wzystko w niedzielę . I tak w kółko ..
( .. ) - Wiesz, że nawet kiedyś tak o tobie myślałam ? Że jesteś moim słońcem, moim osobistym słońcem ? Odganiałeś dla mnie chmury . Westchnął - Z chmurami sobie radzę ale nie mogę walczyć z zaćmieniem .