 |
beautifulmonster.moblo.pl
Kochana przepraszam ale ja..nie możemy już być razem. J..ja..jak to? Zostańmy.. Żadnej kurwa przyjaźni wyjdź.
|
|
 |
-Kochana, przepraszam, ale ja..nie możemy już być razem. -J..ja..jak to? -Zostańmy.. -Żadnej kurwa przyjaźni, wyjdź.
|
|
 |
i strzeż, mnie Boże, żebym nie złamała, piątego przykazania dekalogu, 'nie zabijaj', jak zobaczę, tą szmatę, na oczy.
|
|
 |
bo dziewcyne tseba pocałowywać i psytulać .. pozondnie psytulać .
|
|
 |
pozwolę Ci odejść. pozwolę. ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. pozwolę Ci odejść. pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem. że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście.
|
|
 |
zastanawiałeś się kiedyś jak to będzie kiedy umrzesz? nie? też boisz się tego, że nikt się nie przejmie?
|
|
 |
wróć do mnie. proszę. nie powiem Ci tego wprost. ale nie widzisz nic? przecież to nie przez przypadek codziennie na Ciebie wpadam, chodzę bez koleżanek i robię miejsce, żebyś się przysiadł.
|
|
 |
byłeś mój. póki nie zjawiła się ona.
|
|
 |
-tak, to jebana idiotka. -może i jebana, ale moja.
|
|
 |
to było zajebiście smutne. to że wybrałeś ją. zajebiście.
|
|
 |
i kiedy szloch nie pozwala zasnąć.
|
|
 |
znowu wyjdę na balkon. zapalę papierosa. wypuszczę bezkarnie dym, tak jak robią to tanie dziwki,a Ty będziesz na mnie patrzył. przecież to robisz najlepiej, prawda?
|
|
 |
tak, stój tu, stój, i patrz jak się spalam. jak się niszczę. przecież w tym jesteś najlepszy.
|
|
|
|