 |
aggroberlin.moblo.pl
To były te trzy słowa które uratowały mi życie to nie było skomplikowane to nie było przemyślane to nie było niedocenione.
|
|
 |
To były te trzy słowa, które uratowały mi życie, to nie było skomplikowane, to nie było przemyślane, to nie było niedocenione.
|
|
 |
Dobre pytanie, czy tęsknie ale w sumie sama nie wiem.. niby wspomnienia wracają na każdym kroku, zwłaszcza kiedy rano patrzę do okna i widzę Twoje. Mój uśmiech powoli zanika, oczy jakieś mokre a dłonie drżą.. więc chyba jednak tęsknie.
|
|
 |
Tak bardzo chciałabym przyzwyczaić się do jego nieobecności lecz wychodzi na to, że kochałam go za bardzo, za bardzo się przywiązałam do jego obecności, jest źle, cholernie źle, pomimo tego, jaką krzywdę mi zrobiłeś..
|
|
 |
Gorącą kawa, która parzy dłonie, obok paczka marlboro, chociaż rzucasz palenie. W głowie zamęt, jedno imię i kurwa nie wiesz co się z Tobą dzieje i co masz ze sobą dalej robić. I jedno pytanie nasuwające się na myśl, co on ma w sobie takiego, jeżeli rani Cię jak najgorszy skurwiel a Ty nadal za nim tęsknisz i myślisz nieustannie..
|
|
 |
Potrzebujemy odwagi aby być z innym mężczyzną pomimo tylu przykrości, nieprzyjemności i nie przespanych nocy ze strony mężczyzny, tylko dlatego aby być choć na chwilę szczęśliwą kobietą...
|
|
 |
tak wiele rzeczy powinnam Ci powiedzieć. wyliczyć ile to razy o Tobie śniłam i ile razy nie mogłam przez Ciebie zasnąć płacząc w poduszkę. Udowodnić Ci, że mam uśmiech przeznaczony tylko dla Ciebie... I spojrzenie takie też mam, jednak to już nie obchodzi ani mnie ani Ciebie, wszystko się skończyło, skończyło i nigdy już nie wrócą tamte piękne dni..
|
|
 |
Tamtego lata wszystko było piękniejsze... słońce bardziej świeciło, wiatr wiał w rytm naszych melodii, niebo było błękitne a wieczorem gwiazdy układały się w serce... nawet zapach był nasz.. mój i Twój połączony w jedną cudowną woń... a teraz nie wiem gdzie podziało się moje i Twoje przepełnione miłością serce.. coś pękło, i jest nie do odbudowania.
|
|
 |
Wyobraźnia nie potrzebuje oczu. Zamknij oczy, spójrz wgłąb siebie.
|
|
 |
Na zewnątrz wyje wiatr, bez kontroli i melodii, szalona kompozycja, brak wizji, harmonia. Chwyć liść i poprowadź taniec w niebiosa, dostrzeż perfekcję, reakcję łańcuchową. Wyzwól mnie.
|
|
 |
Wszystkie moje demony przeszły obok
aby odwiedzić mój raj
przy zalewie mojego chaosu
nieuchwycone moje ostatnie spojrzenie.
|
|
 |
Migoczące płomienie, moje wyzbycie się seksownej duszy, gorzkie pocałunki
w głębokiej astralnej pieszczocie, zagubiona w zachwycie, wyjawiłam tajemnice na krawędzi, gdzie blakną przyczyny - męczennik sfer to sprawia że jestem poza zasięgiem.
|
|
 |
Wiadomość, która pogrzebała marzenia. Nie muszę mówić Ci, co to oznacza ale zapewne narobisz sobie bardzo wielu wrogów.
|
|
|
|