 |
paranoje.moblo.pl
ile tych chwil było kiedy modliłeś się o podanie ręki o przyjazną pomocną dłoń gdzieś obok o otuchy słowo lek na problemy co myślałeś wtedy gdy dotykałeś z b
|
|
 |
ile tych chwil było kiedy, modliłeś się o podanie ręki,
o przyjazną pomocną dłoń gdzieś obok,
o otuchy słowo, lek na problemy,
co myślałeś wtedy, gdy dotykałeś z bliska gleby
|
|
 |
ale zauważ, jedno warto wiedzieć,
rozumiejąc innych, rozumiesz siebie
|
|
 |
patrzę na Ciebie, Ty na mnie, taki instynkt,
codziennie walczę, trudno się tego wyzbyć
|
|
 |
widziałem Cię rano przechodząc pod blokiem,
nie znamy się, za to spotkaliśmy się wzrokiem
|
|
 |
znam jedną wielką mądrość, którą ci powiem: wiem, tylko tyle, ile sam się dowiem
|
|
 |
lubisz 6 na 9, oferuję 3 na 6 - trójka jest jak dupa którą sram ci na łeb
|
|
 |
z naszych serc nasza siła, każdy dzień, każda chwila
|
|
 |
z góry na dół, jak z jedenastego piętra gdy znasz to uczucie pękniętego serca
|
|
 |
i wiedz, że z Tobą pod prąd mogę iść, nawet stąd przez tą autostradę życia
|
|
 |
ja gram o wszystko, daję ci słowo, zawsze do końca, bezwarunkowo < 3
|
|
 |
śmiertelna dawka fałszu ich nie zabije nieszczęściem nikt nie żyje ręka ręke myje, dzięki nim do życia jestem gotów, przyjaźń nie kurestwo wyciąga z kłopotów
|
|
 |
w jej oczach widzę błysk niosę kilogramy prawdy, otwieram drzwi wchodzę w gąszcz wyobraźni, Ty wejdź ze mną tam gdzie nie bawią nas błazny
|
|
|
|