 |
|
...i zdajesz sobie sprawę, że nic nie znaczyłaś. Jesteś jedną, wielką fikcją.
|
|
 |
|
Złamane serce ciężko jest posklejać. Kto tego doświadczył to wie, że nie da go się spoić w całość w ciągu paru tygodni. Czasem potrzeba miesięcy, a nawet lat, by przywrócić podobny kształt do poprzedniego. Jednakże po ostatnich dziewięciu miesiącach stwierdzam, że to jest nic. Nie ma niczego gorszego, gdy mijasz powód swojej rozsypki emocjonalnej, mając wszystko uporządkowane. Tego porządku już nie ma, ponownie nastąpił chaos w życiu. Znowu tęsknisz, brakuje Ci go i nie możesz sobie darować ostatnich zdań kłótni. To jest kurwa najgorsza kara, powrót.
|
|
 |
|
Dobry związek to akceptacja, seks i porozumienie.
|
|
 |
|
To mało istotne, tylko chce mi się płakać. Kiedy wącham twój kołnierz i czuję jej zapach.
|
|
 |
|
Nigdy nie zapomnę Twoich oczu...
|
|
 |
|
Myślisz, że tyle o mnie wiesz, a to nic więcej niż tylko to, co sobie wyobrażasz. |
Charlotte Nieszyn Jasińska
|
|
 |
|
''Nauczyłem się umierać w sobie. Nauczyłem się ukrywać cały strach.
Nie do wiary że tak bardzo płonę.
Nie do wiary że rozumiem każdy znak. (...) To ja, ten sam,
od tylu lat, sam. Bo Ciebie mi brak. Ciebie mi brak.
Czekam.'' Sto tysięcy jednakowych miast ♥
|
|
 |
|
''Gdy pochylisz nade mną twe usta pocałunkami nabrzmiałe, usta moje ulecą jak dwa skrzydełka ze strachu białe,
krew moja się zerwie, aby uciekać daleko, daleko i o twarz mi uderzy płonąca czerwona rzeka.
Oczy moje, które pod wzrokiem twym słodkim się niebią,
oczy moje umrą, a powieki je cicho pogrzebią.
Pierś moja w objęciu twej ręki stopi się jakby śnieg
i cała zniknę jak obłok, na którym za mocny wicher legł.'' Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.
|
|
 |
|
“Była zachwycona. Miała władzę nad jego duszą i ciałem, całą noc przewracał się w łóżku, myśląc o niej. Ponieważ ona przez całą noc robiła to samo, można było prawie uznać, że spędzili ją razem.”
— Éric-Emmanuel Schmitt
|
|
 |
|
Łatwiej pogodzić się ze "spadaj" lub "wypierdalaj", niż nie usłyszeć nic.
|
|
 |
|
W życiu chodzi o to aby zakochiwać się i szaleć na fali emocji, cierpieć i znów walić głowa w mur, mieć motyle w brzuchu i pić wódkę o 4 rano bo znów nie wyszło..
I to jest nasz sens człowieczeństwa. Odczuwać. Nie zamknięcie się w sobie, nie kupowanie kolejnych butów i pralki, ale emocje.
|
|
|
|