 |
|
już wiem co mi powiesz "się nie zamartwiaj", ale brak mi chęci do życia, taka prawda, smutna prawda, brak wiatru w żaglach, brak tlenu mi zabrał wiarę w to, że ta gra świeczki jest warta
|
|
 |
|
przemierzam świat i sama nie wiem dokąd dziś, zgorzknienie sięga zenitu
|
|
 |
|
ogólnie mi nie wychodzi w życiu, w lodówce było światło, ale nawet ono już zgasło
|
|
 |
|
I w sercu wiosna
Prowadzi nas gdzieś,
Gdzie nie ma końca
Gdzie nas dwie
Tak dobrze jest
|
|
 |
|
Gdybyś zapytał mnie, czy oddam komuś siebie, to powiedziałbym nie, bo przecież w
miłość nie wierzę.
|
|
 |
|
o mój śnie, zależało mi na Tobie, ale kiedy dotykam gwiazd one spadają mi na głowę
|
|
 |
|
A co ze mną jest?
Mimo to, ciągle w to brnę
Że to dla ciebie znaczy coś - obiecaj mi
|
|
 |
|
Nie musisz nic robić, więc czemu nie zacząć pić o pierwszej?
I zapętlasz się, męka ta w wegetacie zadręcza cię
|
|
 |
|
Wyobraź sobie co czuję, ten co nie musi już walczyć
W bitwie o życie, zamiast niego pech wróci na tarczy
|
|
 |
|
O mój śnie, zależało mi na tobie
Ale kiedy dotykam gwiazd one spadają mi na głowe
|
|
 |
|
otwieram okno, chcę trochę tlenu, jest bardzo duszno mi od tych problemów..
|
|
 |
|
"Jekaterina też nie była ze mną szczera, miała być tylko moja, a dwa fronty miała w genach"
|
|
|
|