 |
|
może umiem tylko ranić, dławić w sobie smutek, nie mogąc go zabić i za nic stąd uciec.
|
|
 |
|
miłości nie da się rozpoznać patrząc w taflę, w której odbiciu wszystko wygląda na łatwe.
|
|
 |
|
I gryzie mnie sumienie teraz, nie wiem czy wiesz.
|
|
 |
|
potrzebuję miłości i uczuć prawdziwych, ale wolę nic nie mieć, niż mieć coś na niby..
|
|
 |
|
Czy dopiero wtedy kiedy mnie zobaczysz w za dużym potarganym swetrze, z papierosem w dłoni, siedzącą gdzieś w koncie ze łzami w oczach, które już dawno zmyły mój makijaż, i zrozumiesz jak się czuje po twojej stracie? Po tym jak mnie potraktowałeś i za kogo mnie uważałeś? Może wtedy dotrze do Ciebie jak bardzo Cię kochałam.
|
|
 |
|
prosiłam, błagałam by skończył. krzyczałam, robiłam mu wyrzuty. waliłam w niego pięściami, rzucałam wszystkimi możliwymi przedmiotami. płakałam, wychodziłam z siebie. a on? postawił mi ultimatum: rzuca to wracam, nie wracam nadal w tym siedzi. i gdy siedziałam na szpitalnym korytarzu zalana łzami dotarła do mnie pewna rzecz. weszłam do sali. 'kochasz mnie czy je?' - spytałam. 'przecież wiesz' - wyszeptał opadnięty z sił. 'to znaczy że jak wyjdziesz rzucasz to cholerstwo, a ja nie wracam. przepraszam'. [szyszuniaa]
|
|
 |
|
wracaj do mnie, proszę. [szyszuniaa]
|
|
 |
|
Muszę przejść z Tobą najgorsze burze by wiedzieć jak wiele jesteśmy w stanie razem przetrwać. Muszę od Ciebie odetchnąć czasem choćby jeden dzień żeby wiedzieć jak bardzo mogę za Tobą tęsknić. Muszę z Tobą rozmawiać o swoich najbardziej skrytych, a zarazem obciachowych rzeczach by wiedzieć jak cudownie jest się śmiać z samych siebie. Muszę przyjąć zaproszenie na romantyczną kolacje jaką są hot-dogi na Orlenie by wiedzieć jak bardzo potrafimy być spontaniczni w naszym związku. Muszę zachowywać się jak nienormalna w publicznym miejscu by wiedzieć ile wad jesteś w stanie we mnie zaakceptować. Więc po co robić kolorową bajkę ze swojego życia i nie zaznać wówczas prawdziwej, szczerej i bezwzględnej miłości?
|
|
 |
|
I znów przychodzi dzień kiedy wpadasz i mówisz: uśmiech japo...!
|
|
 |
|
Lubię te momenty, gdy zamykam oczy, przed oczami mam obraz Ciebie i nagle dostaję smsa. nie muszę Go odczytywać, a już na mojej twarzy pojawia się uśmiech - bo wiem , że to właśnie Ty napisałeś.
|
|
 |
|
Teraz, w tej chwili, Ktoś jest bardzo dumny z Ciebie. Ktoś myśli o Tobie. Ktoś troszczy się o Ciebie. Ktoś tęskni za Tobą. Ktoś chce z Tobą porozmawiać. Ktoś chce z Tobą być. Ktoś chce trzymać Cię za rękę. Ktoś chce żebyś był szczęśliwy. Ktoś chce przytulić Cię. Ktoś kocha Cię. Ktoś podziwia Twoją siłe. Ktoś myśli o Tobie i uśmiecha się. Ktoś chce śmiać sie z Tobą na temat dawnych czasów. Ktoś wie, że Twoja miłość jest bezwarunkowa. Ktoś chce powiedzieć, jak bardzo zależy mu na Tobie. Ktoś chce zatrzymać czas z Twojego powodu.
|
|
 |
|
"Miłość"-to tylko wyraz..
słowa "Kocham Cię"-to dźwięki wypowiadane przez Nas-ludzi w taki sposób,że już dawno straciły swe początkowe znaczenie.
Więc przestań wypowiadać słowa,które już dawno straciły swe znaczenie-zacznij to czuć!
|
|
|
|