 |
|
OMG ! Kolejny dupek który mi tu wyjeżdża z tym swoim zajebistym " Kocham Cię " i myśli że się kurwa wzruszę ; oo
|
|
 |
|
Nie czarujmy się, Romeo to Ty nie jesteś.
|
|
 |
|
Uwielbiam chodzić z Tobą wieczorami, przytulać się do Ciebie w każdej sytuacji i mieć tą cholerną pewność, że naprawdę Ci zależy.
|
|
 |
|
Cieszę się, bo Ty się cieszysz. Płaczę, bo cieszysz się z Nią.
|
|
 |
|
Tak, przyznaję. Chciałam walczyć. Ale o faceta, którego zapamiętałam. A nie świnie w jaką się przeistoczyłeś. Może kiedyś zrozumiesz. Szanowny książe z bajki.
|
|
 |
|
Kilometry problemów, sto powodów by odejść znalazłam jeden, dla którego chcę żyć - mówię o Tobie..
|
|
 |
|
Potrzebuję kogoś do kogo będę mogła podbiec ze łzami w oczach jak małe dziecko .. Tłumacząc, że mam ochotę się przytulić .
|
|
 |
|
była gotowa oddać dla niego swoją nutellę, cherry coke i milkę z orzechami, byle tylko zobaczyć jego uśmiech.
|
|
 |
|
Oficjalnie byłeś tylko kolegą . Tak naprawdę wszystkim , co kochałam
|
|
 |
|
Czekam na dzień, kiedy spojrzysz mi w oczy i powiesz: ' Przepraszam, zrozumiałem to za późno.
|
|
 |
|
Pozdrawiam wszystkich, którzy przyczyniają sie do spieprzenia mi życia. gratuluje cholernej wyobraźni, i stworzenia tych wszystkich pięknych bajeczek.
|
|
 |
|
usiadła na łóżku, próbując powstrzymać łzy. spoglądała w okno - na zewnątrz strasznie wiało, a krople deszczu co chwila uderzały o szybę. 'więc to koniec?'- zapytał, stojąc za Nią, i nerwowo paląc fajkę. milczała. 'powiedz coś wreszcie' - powiedział już bardziej nerwowo. 'wyjdź' - cicho szepnęła, odwracając się w Jego stronę. 'tylko tyle jesteś w stanie mi powiedzieć, po czterech latach?'-krzyknął. 'wynoś się'- wydarła się najgłośniej jak potrafiła, po czym rzuciła w Jego kierunku ramką z ich wspólnym zdjęciem. odsunął się, patrząc z przerażeniem. zabrał swoją kurtkę, udając się w kierunku wyjścia. 'żałuję. zmarnowałem na Ciebie tyle czasu' - powiedział, zamykając drzwi. gdy tylko wyszedł, osunęła się na podłogę, zasłaniając buzię ręką, by tylko nie krzyczeć. by tylko nie pokazać jak bardzo ją to boli, by tylko znowu nie być tą słabszą... / veriolla
|
|
|
|