 |
|
A ty ? Czy jesteś tym typem chłopaka, że gdybym się potknęła i wylądowała na środku chodnika, przytuliłbyś mnie i szczerze zapytał: 'nic ci się nie stało?', a potem dodał: 'Nie martw się. Nadal cię kocham.' ?
|
|
 |
|
Żeby był, żeby chciał, żeby nie zniknął.
|
|
 |
|
Nikt nigdy nie całował i nie całuje moich nadgarstków. Od żadnej strony. Nikt prócz Ciebie dotychczas nie interesował się nawet przez sekundę moimi nadgarstkami.
|
|
 |
|
Jak byłam mała to wyobrażałam sobie, Ciebie i mnie w pięknym domu z ogrodem i gromadką uśmiechniętych dzieci. Dziś marzę tylko abyś był przy mnie i całował na środku ulicy w pochmurny deszczowy dzień. Tylko TY JA i Nasza Mała Wielka Miłość…
|
|
 |
|
Kocham jak się uśmiechasz ;*
|
|
 |
|
staram się nad tym panować . gdy słyszę dźwięk nadchodzącego esemesa , siedzę spokojnie z jakieś 45 minut i czekam , aż serce przestaje walić jak głupie . potem spokojnie podchodzę i odczytuje . a gdy wiadomość jest od ciebie , całe ćwiczenie na uspokojenie cholera bierze !
|
|
 |
|
3 w nocy. słychać wibrację telefonu, znowu wkur.wiona, ktoś śmie mnie budzić o tej godzinie. klikam 'pokaż' i uśmiech od razu pojawia się na twarzy : ' nie obudziłem ? ;> '. oczywista odpowiedź - ' oczywiście, że nie ;* '
|
|
 |
|
Siedziała w oknie słuchając smutnej piosenki. Z jej czekoladowych oczy leciała łza za łzą. Emocje coraz bardziej dawały o sobie znać. W ręce trzymała mały album. Przypominała sobie jak to było wcześniej.
|
|
 |
|
I za każdym razem gdy się żegnamy, ja oczekuję już kolejnego spotkania.
|
|
 |
|
Lizaki zmieniły się na papierosy, niewinne stały się dziwkami. Praca domowa umarła śmiercią naturalną, a telefony są używane w klasie. Cola zmieniła się na wódkę, a rowery na samochody. Niewinne pocałunki przeistoczyły się w dziki seks. Pamiętasz kiedy "zabezpieczyć się" znaczyło założenie kasku na głowę? Kiedy najgorszą rzeczą, którą mogłaś usłyszeć od chłopaka było, że jesteś głupia. Kiedy ramiona taty były najwyższym miejscem na świecie, a mama była bohaterem? Twoimi największymi wrogami było Twoje rodzeństwo? Kiedy w wyścigach chodziło tylko o to kto pobiegnie najszybciej? Kiedy wojna oznaczała tylko grę karcianą. Kiedy wkładanie krótkiej spódniczki, nie oznaczało, że jesteś suką. Jedynymi "narkotykami" były lekarstwa na kaszel, a zioło oznaczało pietruszkę, którą Twoja mama dodawała do zupy? Największy ból jaki czułaś to pieczenie zdartych łokci czy kolan. I kiedy pożegnania znaczyły tylko "do zobaczenia jutro.
|
|
 |
|
`całował jej mokre od płaczu policzki, patrzył w zapuchnięte, czerwone oczy, gładził po nieułożonych włosach .. i powtarzał że kocha, że kocha najbardziej na świecie ..
|
|
 |
|
teoretycznie, jesteś zwykłym dupkiem, praktycznie - całym moim światem.♥
|
|
|
|