 |
|
Siemano nie bonjorno, małolatki chcą porno, galopem na kutasach myślą ,że to jazda konno.
|
|
 |
|
Jak nie czaisz klimatu to lepiej sobie daruj, daruj sobie chłopaku.
|
|
 |
|
Przyjaźń? No kiedyś mogłam tak to nazwać. /esperer
|
|
 |
|
Nie ma Cię gdy tego potrzebuję. Straciłaś to ciepło i światło,które kiedyś z Ciebie płynęło. Teraz jesteś już tylko osobą,którą kiedyś znałam. Wybrałaś, wszyscy ważniejsi ode mnie, nie? Bo przecież ja zawsze będę, zawsze będę czekać, wow, zdziwienie, ona zniknęła. Pozdro dla Twoich nowych najlepszych przyjaciół i nara. Nie będzie już tak jak wcześniej./esperer
|
|
 |
|
Myślałam, że damy radę, a zjebaliśmy po mistrzowsku. /esperer
|
|
 |
|
Słuchałam, gdy mówiłaś. Mówiłam, gdy potrzebowałaś pocieszenia. Uśmiechałam się, gdy Ty to robiłaś. Płakałam, gdy Tobie życie waliło się na grzbiet. W zamian otrzymałam 'Spierdalaj' Gdy to JA potrzebowałam pomocy. / schooki-zmienione.
|
|
 |
|
Straciliśmy wszystko. Ta miłość odeszła.
|
|
 |
|
I niech Twoje serce zawsze płonie. Musisz mieć cel, ambicje, musisz iść naprzód, zamiast się cofać. Żyj: płacz, śmiej się, upadaj, odradzaj na nowo - ale dąż. Dąż do czegoś wyższego. Nie urodziłeś się po to, by Twoje lata stały się bezsensowną wegetacją. Dasz radę, biliony trylionów i jeszcze więcej ludzi już dało. Jest KTOŚ kto Ci pomoże, kto był zawsze i zawsze będzie. Jestem przekonana, że wiesz o kim mówię. On wciąż Ciebie kocha, wciąż podaje rękę, wciąż czeka... / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
to przeradza się w agresję kiedy ten sens umiera, może jeszcze będzie lepiej, ale pewnie nie teraz.
|
|
 |
|
On jej to oddał wtedy gdy miał skończyć z tym, chciała sprawdzić czy ten proszek coś zmieni, czy warty był niewoli której on doświadczał w celi? dnia kiedy wychodził nikt nie czekał pod więzieniem, jadąc na osiedle do niej widział że coś tam się dzieje, karetka, los mu wystawił przedstawienie, jeszcze nie wiedział ze to ona zagrała w tej scenie.
|
|
 |
|
co Ci to dało? Nic, a powinno, postaw się na jego miejscu poczuj to pierdoloną bezsilność.
|
|
 |
|
Miał już dość, nie dillując tak przeczekał całe lato, na jesieni za to czekał już na niego prokurator, suma strachu to dla niego były grzechy dodać cele, dostał tyle paragrafów że starczyło by na czterech.
|
|
|
|