 |
|
Nie widzę nic, gdy patrzę w lustro czasem, i nie czuję przez to nic.
|
|
 |
|
Tratuję dobra, które mam, kiedy gonię te, których nie będę mieć.
|
|
 |
|
Palę mosty jak Terry, ale to nie problem.
|
|
 |
|
Nawet jak zacisnę pięści okazja wypada z rąk i na kogoś innego wypada.
|
|
 |
|
Chwila zapomnienia dała ból, o którym nie zapomina się nigdy.
|
|
 |
|
Na pierwszy rzut oka nie był nadzwyczajny. Z jego włosów nie tworzyły się niesforne loki, miał ludzko zwyczajną fryzurę, bez zarostu dającego jego twarzy jakiegoś charakterystycznego wyglądu, o przeciętnym wzroście. Jego strój nie przykuwał uwagi, był o barwach ciemnych, stonowanych, w jakie ubiera sie 90% osób spotykanych na ulicy. Nawet po jego opaleniźnie nie można było wywnioskować, że co roku spędza wakacje na Rodos, czy w Alicante. Posturą też nie grzeszył. Na pierwszy rzut oka wyglądał przeciętnie. Wyglądał, dopóki z jego łobuzarsko zarysowanych ust, które na pewno szalenie cudownie całują, nie wydobyło się pierwsze słowo. Jego głos sprawił, że moje oczy zabłysnęły tak, że musiałam je spuścić na dół, jednocześnie przy tym kilkukrotnie szybko mrugając, aby ugasić ich nienaturalny blask, który rozbłysnął w całym pomieszczeniu. A na widok jego uśmiechu, całe moje ciało zwariowało..
|
|
 |
|
Twoje towarzystwo biorę w zeszyt, może kiedyś się wypłacę.
|
|
 |
|
Jesteśmy nierozerwalni jak Tobago i Trinidad.
|
|
 |
|
Tubylcy piją zdrowie szefa baru, my smażymy dżoje w centrum parawanu.
|
|
 |
|
A może powiesz mi, że spłacę to w mizianiu? przecież wiesz, jak trzeba płacić jestem dobry w omijaniu, bardzo lubię kiedy chodzisz nago po mieszkaniu, ale wtedy w omijaniu nie bądź dobra czasem Ty:)
|
|
 |
|
Całujesz mnie i czujesz moje słone lica, ale kicia, przecież to sól morska, żadne łzy, tonęłaś w nich i w cudzych obietnicach, ale wtedy grałem tylko rolę widza.
|
|
 |
|
Zaraz kąpiele w Bałtyku zmienię w jakieś piękne Bahamy.
|
|
|
|