 |
|
zastanów się ile byś oddała za ciepło jego dłoni, którymi co wieczór błądził po Twoim ciele zapełniając każdy centymetr kolejną historią. zastanów się jak bardzo pragniesz jego ciepłego oddechu pozostawionego na twoim karku, ocieplającego twoją szyję, otulającego twoje wargi tak bardzo spragnione jego pocałunków. jak bardzo pragniesz nocnych rozmów, dźwięku jego zaspanego głosu, przenikających do twojego ucha 'Ja ciebie też' mimo sennych oczu i chrypiącego głosu. przypomnij sobie jak trzymał Cię za rękę, jak jego palce przeplatały się między Twoimi, jak zaciskał Twoją dłoń kiedy szliście razem przez miasto. przypomnij sobie ile razy przyciągałaś go do siebie przy kumplach składając na jego wargach namiętne pocałunki, tylko po to by wiedzieli, że należy tylko do Ciebie. przypomnij sobie ten wieczór kiedy zasypiałaś przy Nim, wtulona w klatkę piersiową tuż obok bijącego dla Ciebie serca. przypomnij sobie jak wiele za niego byś oddała. nie zapominaj o biciu jego serca, kiedy pojawiałaś się na horyzoncie.
|
|
 |
|
Bo wszystko
czego chcę, całe życie być przy Tobie.
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie.
|
|
 |
|
'' UFA TYM CO NIE WARCI UFANIA, KOCHA TYCH, CO NIE WARCI KOCHANIA! ''
|
|
 |
|
CHCESZ ZA BARDZO, DLATEGO NIE DOSTAJESZ NIC.
|
|
 |
|
'człowiek jest zakłóceniem rzeczy, źródłem niepokoju dla którego nie jest ważne to co jest, ale to co odbija się w lustrze'
|
|
 |
|
Nie mam nadziei i żyje mi się z tym łatwiej. [phi]
|
|
 |
|
Mogę stanąć przed lustrem i powiedzieć w końcu, że jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
jak ktoś jeszcze raz napisze o końcu świata, to mu pierdolne.
|
|
 |
|
Nie będzie łatwo. Będzie naprawdę ciężko. Będziemy musieli co dzień nad tym pracować, ale chce zaryzykować, bo pragnę Ciebie. Całej Ciebie. Na zawsze. Każdego dnia, Ty i ja.
|
|
 |
|
Jesteśmy jak książki .
Większość ludzi
widzi tylko naszą okładkę, mniejszość czyta wstęp,
wielu wierzy tylko krytykom, nieliczni poznają naszą treść.
— fejsbukowe mądrości.
|
|
 |
|
Wiesz, co jest gorsze od kłótni, wyzwisk, tłuczonych talerzy i trzaskania drzwiami?
Obojętność. Milczenie wszystko pieprzy, niszczy każdego doszczętnie.
— z życia wzięte.
|
|
 |
|
A najgorsze w tym wszystkim jest to, że trzęsę się, chce mi się śmiać, płakać, jest mi zimno i ciepło naraz. Co się dzieje, co się stało? too reality, fuck, I'm sorry.
|
|
|
|