 |
|
Żyłem tylko po to, by rano wstać i zobaczyć Twój prześliczny uśmiech.
|
|
 |
|
Kiedyś zapragnął zabawić się w miłość. Zapomniał o tym, że zabawki tak szybko się psują... / fadetoblack
|
|
 |
|
Nie zagwarantuję Ci, że pokochasz mnie jak nigdy nikogo innego, że zasypiając będziesz myślała tylko o mnie, że za każdym razem, gdy na mnie spojrzysz będziesz widziała w moich źrenicach lepsze życie, takie bez zmartwień, że kiedy poczujesz mój oddech na swojej szyi i moją dłoń na Twojej zrozumiesz, że oddałabyś dużo, żeby było tak wiecznie. Nie mogę Ci tego wszystkiego obiecać, ale mogę zagwarantować Ci, że zrobię wszystko żebyś kiedyś pokochała mnie tak, jak ja Ciebie.
|
|
 |
|
Każdy idealnie zna uczucie, kiedy musi coś zrobić, ale w tym samym czasie AKURAT wynajduje sobie do zrobienia co innego. / fadetoblack
|
|
 |
|
Próbowałem być doskonały dla Ciebie do tego stopnia, że zapomniałem, czym są prawdziwe uczucia. Utonąłem w fałszu. / fadetoblack
|
|
 |
|
Przypominam wydrążoną wiśnię, której centrum - pestka - wpadło do kosza na odpadki. Moje serce potraktowano podobnie. Wyciekająz niej teraz soki - życiodajna krew, której nic nie zatrzymuje. Otwarto krwiobieg. Umarły uczucia. Została jedynie cienka skórka z miąszem, już nie tak doskonała jak wcześniej. / fadetoblack
|
|
 |
|
Każdy mój dawny znajomy nie poznaje mnie. Nie wie, kim się stałam, tak bardzo zmieniłam się pod Twoim wpływem. / fadetoblack
|
|
 |
|
jakim wariatem trzeba być, żeby o ósmej pisać z pytaniem o cechy parzydełkowców.
|
|
 |
|
mając zamknięte oczy wytężałam bardziej wszystkie inne zmysły. nachylał się ku mnie na tyle, że Jego oddech delikatnie drażnił mnie po policzku. szeptał. "powtarzałam" Jego słowa, ruszając jedynie wargami. czułam jak lekko muska palcami moje usta, czytając z nich wszystko. - uwielbiam Cię... - powiedział, a ja posłusznie powtórzyłam, jednocześnie wyczuwając jak Jego oddech staje się nierównomierny. - nie powtarzaj: nie zasłużyłem na Ciebie, a Ty zasłużyłaś na wiele więcej. - dziwnie byłoby mieć więcej niż wszystko - "odparłam". Jego wargi, przylegające teraz do mojego ucha, wygięły się w uśmiechu.
|
|
 |
|
zamknął pole widzenia swoją osobą. zasłonił tą stronę do której moje oczy odbiegały najbardziej. nie zauważając nawet tego, jak zmiękły mi kolana i zadrżały wargi, pojawił się z uśmiechem i przywrócił gorzką myśl, iż jest jedyną osobą, która zdoła odciąć mnie na dobre od przeszłości, nie da zapomnieć, lecz pozwoli żyć normalnie, pamiętając.
|
|
 |
|
To ludzie ukształtowali moje myślenie o świecie, nie ja. / fadetoblack
|
|
 |
|
Umarłam. Ginęłam kilkakrotnie, gdy tylko odnosiłam porażkę w życiu. Milion małych pogrzebów, miliony zniczy, które zapalałam sama sobie. Nikt inny nie zdobył się na odwagę. / fadetoblack
|
|
|
|