 |
|
Tydzień temu. Ciężko było. Najciężej jak dotąd. I złożyło się jeszcze, że akurat w nasze pół roku, akurat po całym szeregu tych niełatwych sytuacji. Ledwo potrafiliśmy się pożegnać. Jedynie ostatki sił. Obiecywałeś mi, że niedługo będziesz i pomożesz mi to wszystko poukładać. I kazałeś się trzymać, ale ja już nie mogę po tych siedmiu dniach, jestem w mentalnej rozsypce i nie potrafię, po prostu nie potrafię się uśmiechnąć teraz.
|
|
 |
|
Jeśli chcesz się ze mną pożegnać, zrób to.. Najwyższy czas. Niedługo możesz nie mieć takiej szansy..
|
|
 |
|
Jestem przerażona, rozjebana, zagubiona i robię dziwne rzeczy, na podłodze zwijam się z bólu, nie płacze, od dawna nie płacze, zwijam się z bólu ale nie płaczę, moja głowa pęka, nie ma w niej spokoju, jestem chora psychicznie i powinnam iść na terapie, ludzie zaczęli ode mnie odchodzić, a świat mi się kręci, nic nie widzę, kurwa oni odchodzą, oddalają się a mieliśmy być na zawsze, i te dłonie na moich plecach wcale nie są znajome, te szepty, nie znam tego, nie pamiętam, robię z siebie kogoś okropnego i nie umiem się pozbierać, nie umiem żyć, jestem leczona narkotykami i żyję samotnością, od dawna nic się nie zmienia, ludzie mnie nie chcą i ja ich też, a powinnam chcieć, i umieram, albo umarłam, umarłam już dawno, nikt nie chcę mnie pochować.
|
|
 |
|
'Kiedyś rozmawialiśmy o wszystkim (...) Myślałam, że przetrwamy to wszystko Ja naiwna jak zawsze. Że gdy tylko spadnie deszcz, schowamy się przed całym światem gdzieś...' / Jane
|
|
 |
|
Mój największy problem polega na tym, że to czego chce nigdy nie będzie moje...
|
|
 |
|
Pamiętaj, że zawsze będę obok, nawet gdy odejdę będziesz czuć moją obecność. Znajdziesz mnie w deszczu ukrywającym Twoje łzy. W ciepłych promieniach słońca ogrzewających Twoje zmarznięte ciało. W powiewie wiatru usłyszysz mój śmiech. W myślach zapiszesz mój głos i kolor oczu. W sercu najbliższych przetrwa pamięć o mnie..
|
|
 |
|
Czego tak naprawdę chce? Chce odpoczynku dla mamy, iskierek szczęścia w jej zielonych oczach. Chce chwili wytchnienia dla taty, by cieszył się życiem, a nie martwił się o jutro. Chce istoty zrozumienia dla starszego brata by docenił, że prawdziwą wartość mają ludzie, a nie dobra materialne. Chce zdrowia dla dziadka, by nadal mógł cieszyć oczy widokiem najbliższych. Chce radości dla Młodego by jak najdłużej mógł być dzieckiem. Chce miłości dla Niej i wytrwałości dla Niego bo życie potrafi zaskakiwać i ranić. A dla siebie? Mnie już nie ma. Zabiła mnie rzeczywistość. Pozostały fotografie, wspomnienia, krótkie filmiki w telefonie. Dla siebie nie chce nic..
|
|
 |
|
Zawiodłam samą siebie gdy kolejny raz dałam Ci szansę, a ty wykorzystując ją w 100% zabrałeś i zniszczyłeś kolejny fragment mojego serca..
|
|
 |
|
Pamiętasz? Pierwsze tak banalne 'cześć' skierowane w moją stronę, pierwszy uśmiech, pierwsza rozmowa. Szukanie pośród setki innych swoich spojrzeń, iskierki szczęścia w oczach. Pierwszy pocałunek, pierwsze splecenie rąk, pierwsze kocham. A na sam koniec pierwsze i ostatnie 'Żegnaj'
|
|
 |
|
Milion myśli, tysiąc obietnic złożonych samej sobie, setki wylanych łez, dziesiątki wspomnień, jeden ból..
|
|
 |
|
A w snach? Znów jesteśmy razem. // pannikt
|
|
 |
|
I wiesz jak to jest stać nad grobem osoby, która tworzy Twoje serce? To jak wbijanie sobie noży i patrzenie jak leci krew by w odpowiednim momencie polać rany kwasem. A i tak to tylko część tego bólu./ kallwik
|
|
|
|