głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika malinowaacytrynaa

przychodzi moment  kiedy stajesz  zaciągasz ręczny w swoim życiu  bierzesz głęboki oddech i uważnie czytasz drogowskazy   kolejne kierunki  znaki  drogi  którymi możesz podążyć. a w głębi coś pęka  bo jedyne  co wydaje się na tą chwilę właściwe to cofnięcie się  ruszenie wstecz   do tych uśmiechów  do każdej z tych rozmów  do obietnic  które nie zostały dopełnione  do słów  do Jego głosu  dotyku  ciepła Jego oddechu. stoisz ze wspomnieniem zapewnień  że zasługujesz na kogoś lepszego  podczas kiedy serce wali jak oszalałe o żebra wygłaszając swoje racje z przypomnieniem  że On był wszystkim.

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

przychodzi moment, kiedy stajesz, zaciągasz ręczny w swoim życiu, bierzesz głęboki oddech i uważnie czytasz drogowskazy - kolejne kierunki, znaki, drogi, którymi możesz podążyć. a w głębi coś pęka, bo jedyne, co wydaje się na tą chwilę właściwe to cofnięcie się, ruszenie wstecz - do tych uśmiechów, do każdej z tych rozmów, do obietnic, które nie zostały dopełnione, do słów, do Jego głosu, dotyku, ciepła Jego oddechu. stoisz ze wspomnieniem zapewnień, że zasługujesz na kogoś lepszego, podczas kiedy serce wali jak oszalałe o żebra wygłaszając swoje racje z przypomnieniem, że On był wszystkim.

Chciałabym po prostu do niego napisać  dowiedzieć się co u niego  czy jest szczęśliwy  czy wszystko jest tak jak chciał  wiem  że i tak nie powiedziałby mi niczego nowego  ale kurwa  niech da jakikolwiek znak życia. Moje oczy tęsknią za jegoniebieskimi tęczówkami  opuszki moich palców za jego ciałem  dłonie za dłońmi  usta za ustami  język za jego smakiem  moje ciało za jego ciepłem  uszy za tonem jego głosu  gdy mówił  że mnie kocha  nos za jego zapachem  a ja za nim. Po prostu. Od niego nie chcę niczego  za to od świata chcę bardzo wiele  bo chcę jego  znów  choć na chwilę. I tu nie ma innej opcji  którą ktoś chce ode mnie wywalczyć niczym aktor sterujący kukiełką. Nie przestanę go kochać i szkoda  że nikt nie bierze tego pod uwagę w planach na resztę mojego życia.

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

Chciałabym po prostu do niego napisać, dowiedzieć się co u niego, czy jest szczęśliwy, czy wszystko jest tak jak chciał, wiem, że i tak nie powiedziałby mi niczego nowego, ale kurwa, niech da jakikolwiek znak życia. Moje oczy tęsknią za jegoniebieskimi tęczówkami, opuszki moich palców za jego ciałem, dłonie za dłońmi, usta za ustami, język za jego smakiem, moje ciało za jego ciepłem, uszy za tonem jego głosu, gdy mówił, że mnie kocha, nos za jego zapachem, a ja za nim. Po prostu. Od niego nie chcę niczego, za to od świata chcę bardzo wiele, bo chcę jego, znów, choć na chwilę. I tu nie ma innej opcji, którą ktoś chce ode mnie wywalczyć niczym aktor sterujący kukiełką. Nie przestanę go kochać i szkoda, że nikt nie bierze tego pod uwagę w planach na resztę mojego życia.

Ciągle słyszymy od rodziców  że my mamy beztroskie życie  że jedynym obowiązkiem jest nauka. Nienawidzę tych stwierdzeń. Czy oni nie widzą  że każdy ma problemy  każdy ma problemy odpowiednie do swojego wieku. Dla małego dziecka problemem   jest to  że śnieg znikł  a dla nas? Dla nas. Tu zaczynają się schody. Pierwsze miłości  nauka  lekcje  zakazy  nakazy  zranienie  myśli samobójcze  przecież mamy masę spraw  masę decyzji do podjęcia  ale nie. Przecież my prowadzimy beztroskie życie  które jak widać nie jest wcale takie kolorowe.

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

Ciągle słyszymy od rodziców, że my mamy beztroskie życie, że jedynym obowiązkiem jest nauka. Nienawidzę tych stwierdzeń. Czy oni nie widzą, że każdy ma problemy, każdy ma problemy odpowiednie do swojego wieku. Dla małego dziecka problemem , jest to, że śnieg znikł, a dla nas? Dla nas. Tu zaczynają się schody. Pierwsze miłości, nauka, lekcje, zakazy, nakazy, zranienie, myśli samobójcze, przecież mamy masę spraw, masę decyzji do podjęcia, ale nie. Przecież my prowadzimy beztroskie życie, które jak widać nie jest wcale takie kolorowe.

Wiesz jak rozpoznać nieszczęśliwie zakochaną? Na telefonie ma ustawiony na niego inny dzwonek   innych nie musi odbierać    za godzinę   w przypływ furii   usuwa jego numer  każde zdjęcie i wrzeszczy nieznośnym szeptem  że ma go w dupie. Jego i całą tą zasraną miłość. Potem wszystko wpisuje od nowa  przecież zna te numery na pamięć  a zdjęcia są w koszu   łatwo je przywrócić. Nie ma na nic ochoty. Jest bezwładna  on odbiera każdy element jej tożsamości. Staje się zwykłą szarą myszką  chociaż przy ludziach tak doskonale udaje. Wiesz o kim mówię  kochanie?   mówisz o mnie.

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

Wiesz jak rozpoznać nieszczęśliwie zakochaną? Na telefonie ma ustawiony na niego inny dzwonek - innych nie musi odbierać, - za godzinę - w przypływ furii - usuwa jego numer, każde zdjęcie i wrzeszczy nieznośnym szeptem, że ma go w dupie. Jego i całą tą zasraną miłość. Potem wszystko wpisuje od nowa, przecież zna te numery na pamięć, a zdjęcia są w koszu - łatwo je przywrócić. Nie ma na nic ochoty. Jest bezwładna, on odbiera każdy element jej tożsamości. Staje się zwykłą szarą myszką, chociaż przy ludziach tak doskonale udaje. Wiesz o kim mówię, kochanie? - mówisz o mnie.

..3 w nocy. słychać wibrację telefonu  znowu wkurwiona że ktoś śmie mnie budzić o tej godzinie.  klikam 'pokaż' i uśmiech od razu pojawia się na twarzy: ' nie obudziłem ? '. oczywista odpowiedź ' oczywiście  że nie.'

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

..3 w nocy. słychać wibrację telefonu, znowu wkurwiona,że ktoś śmie mnie budzić o tej godzinie. klikam 'pokaż' i uśmiech od razu pojawia się na twarzy: ' nie obudziłem ? '. oczywista odpowiedź ' oczywiście, że nie.'

  rano wstawała do szkoły. Ogarniała się i zasiadała do śniadania w postaci płatek fitness z czekoladą. Brała torbę i powolnym krokiem zmierzała do tego przeklętego budynku. Na lekcjach siedziała i myślała o różnych sprawach   lecz nigdy nie o nim. Przerwy spędzała ze swoimi przyjaciółmi. Po powrocie do domu zasiadała przed telewizorem z laptopem na kolanach. Nigdy nie jadła obiadu   bo jak twierdziła obiady tuczą. Zawsze dbała o linie   gdyż bardzo ważna była dla niej kariera modelki. Wychodziła do znajomych po czym odrabiała lekcje. Wieczorami wracał z pracy jej ojciec i rozmawiając wspólnie oglądali telewizję w salonie. Zjadała kolację   wykąpała się i chodziła spać. Po prostu żyła. Bez niego. Bez kłopotów. Nie wiadomo czy była szczęśliwa. Dawała sobie radę.

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

` rano wstawała do szkoły. Ogarniała się i zasiadała do śniadania w postaci płatek fitness z czekoladą. Brała torbę i powolnym krokiem zmierzała do tego przeklętego budynku. Na lekcjach siedziała i myślała o różnych sprawach , lecz nigdy nie o nim. Przerwy spędzała ze swoimi przyjaciółmi. Po powrocie do domu zasiadała przed telewizorem z laptopem na kolanach. Nigdy nie jadła obiadu , bo jak twierdziła obiady tuczą. Zawsze dbała o linie , gdyż bardzo ważna była dla niej kariera modelki. Wychodziła do znajomych po czym odrabiała lekcje. Wieczorami wracał z pracy jej ojciec i rozmawiając wspólnie oglądali telewizję w salonie. Zjadała kolację , wykąpała się i chodziła spać. Po prostu żyła. Bez niego. Bez kłopotów. Nie wiadomo czy była szczęśliwa. Dawała sobie radę.

Tylko ja mogę siedzieć i bez sensu gapić się w dal. Wypić trzy szklanki mleka i mieć ochotę na więcej. Rozprawiać pół godziny o rzeczach  o których nie mam zielonego pojęcia. Przejść centrum handlowe wzdłuż  wszerz i dalej nic nie kupić twierdząc  że nie uszyli na mnie nic odpowiedniego. Siedzieć przez pół nocy z laptopem na kolanach i pisać. Pięć razy pod rząd oglądać ten sam film. Z premedytacją wjechać na czwarte piętro i udawać  że się pomyliłam. Zrobić 50 zdjęć i nie wybrać żadnego. Czytać mądre artykuły i udawać  że je rozumiem. Tylko ja mogę tęsknić za kimś  kogo praktycznie nie znam. Tylko ja potrafię tak wszystko popsuć. I tylko ja mogę mieć takie szczęście.

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

Tylko ja mogę siedzieć i bez sensu gapić się w dal. Wypić trzy szklanki mleka i mieć ochotę na więcej. Rozprawiać pół godziny o rzeczach, o których nie mam zielonego pojęcia. Przejść centrum handlowe wzdłuż, wszerz i dalej nic nie kupić twierdząc, że nie uszyli na mnie nic odpowiedniego. Siedzieć przez pół nocy z laptopem na kolanach i pisać. Pięć razy pod rząd oglądać ten sam film. Z premedytacją wjechać na czwarte piętro i udawać, że się pomyliłam. Zrobić 50 zdjęć i nie wybrać żadnego. Czytać mądre artykuły i udawać, że je rozumiem. Tylko ja mogę tęsknić za kimś, kogo praktycznie nie znam. Tylko ja potrafię tak wszystko popsuć. I tylko ja mogę mieć takie szczęście.

  ale zimno .   pizga  jak cholera.   odpowiedział naciągając kaptur na głowę. zaczęłam szperać w kieszeniach.   kurde  nie wzięłam rękawiczek.   jęknęłam stukając zębami .   daj rękę .   zwrócił się do mnie   a ja spojrzałam na niego   sprawdzając czy to kolejny żart z jego strony . zaskoczył mnie . patrzył na mnie z troską wyciągając swoją dłoń w moją stronę .   mam Cię trzymać za rękę ? .   po prostu ją daj .   zrobiłam jak kazał . miał tak rozkosznie ciepłe ręce   że przeszły mnie dreszcze. wsunął nasze dłonie do kieszeni swojej kurtki splatając palce . uśmiechnęłam się do siebie i rozejrzałam .   wiesz   może lepiej puść . jak to zobaczy Twoja laska to będzie koniec .   masz racje ..   burknął pod nosem chcąc zabrać swoją rękę   ale mu na to nie pozwoliłam .   ej   powinieneś powiedzieć ' jebać to ' i trzymać mnie dalej.  zażartowałam   a on ku mojemu zaskoczeniu ścisnął moją dłoń i patrząc w okno jej szkoły powiedział :   jebać to.

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

- ale zimno . - pizga, jak cholera. - odpowiedział naciągając kaptur na głowę. zaczęłam szperać w kieszeniach. - kurde, nie wzięłam rękawiczek. - jęknęłam stukając zębami . - daj rękę . - zwrócił się do mnie , a ja spojrzałam na niego , sprawdzając czy to kolejny żart z jego strony . zaskoczył mnie . patrzył na mnie z troską wyciągając swoją dłoń w moją stronę . - mam Cię trzymać za rękę ? . - po prostu ją daj . - zrobiłam jak kazał . miał tak rozkosznie ciepłe ręce , że przeszły mnie dreszcze. wsunął nasze dłonie do kieszeni swojej kurtki splatając palce . uśmiechnęłam się do siebie i rozejrzałam . - wiesz , może lepiej puść . jak to zobaczy Twoja laska to będzie koniec . - masz racje .. - burknął pod nosem chcąc zabrać swoją rękę , ale mu na to nie pozwoliłam . - ej , powinieneś powiedzieć ' jebać to ' i trzymać mnie dalej. -zażartowałam , a on ku mojemu zaskoczeniu ścisnął moją dłoń i patrząc w okno jej szkoły powiedział : - jebać to.

późnym wieczorem zeszłam do sklepu. dochodząc słyszałam głośne rozmowy. bałam się wychodzić wieczorami. pierwsza myśl jaka mi przemknęła to:  menele stojący pod sklepem. jak zwykle się doczepią.   wyszłam zza rogu i patrzyłam z niedowierzaniem. siedział na schodach z browcem między nogami. momentalnie zrobiło mi się gorąco  chociaż na dworze było kilka stopni na minusie. modliłam się  żeby żaden z jego kumpli nie odezwał się ani słowem. na marne.  o  księżniczka idzie.  wzięłam głęboki oddech naciskając klamkę od drzwi sklepu. w pośpiechu kupiłam to co potrzebowałam i z drżącymi nogami wyszłam. już nie siedział  tylko stał patrząc na mnie i opierając się o poręcz.   nawet na zwykłe 'siema' jej nie stać. zajebiście kurwa.   kopnął puszkę z piwem a mnie serce o mały włos nie wyskoczyło z klatki piersiowej. dzisiaj boję się przejść obok ciebie na ulicy. i kto by pomyślał  że kiedyś twoje ramiona wydawały mi się najbezpieczniejszym miejscem na ziemi

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

późnym wieczorem zeszłam do sklepu. dochodząc słyszałam głośne rozmowy. bałam się wychodzić wieczorami. pierwsza myśl jaka mi przemknęła to:- menele stojący pod sklepem. jak zwykle się doczepią. - wyszłam zza rogu i patrzyłam z niedowierzaniem. siedział na schodach z browcem między nogami. momentalnie zrobiło mi się gorąco, chociaż na dworze było kilka stopni na minusie. modliłam się, żeby żaden z jego kumpli nie odezwał się ani słowem. na marne.- o, księżniczka idzie.- wzięłam głęboki oddech naciskając klamkę od drzwi sklepu. w pośpiechu kupiłam to co potrzebowałam i z drżącymi nogami wyszłam. już nie siedział, tylko stał patrząc na mnie i opierając się o poręcz. - nawet na zwykłe 'siema' jej nie stać. zajebiście kurwa. - kopnął puszkę z piwem a mnie serce o mały włos nie wyskoczyło z klatki piersiowej. dzisiaj boję się przejść obok ciebie na ulicy. i kto by pomyślał, że kiedyś twoje ramiona wydawały mi się najbezpieczniejszym miejscem na ziemi

noc . siedzieli na plaży wpatrując się w gwiazdy . przeniósł swój wzrok na nią .   wiesz ... ale ta dziewczyna na prawdę jest wyjątkowa . piękna   mądra i ma poczucie humoru . mogę z nią porozmawiać o wszystkim . zawsze umie mnie pocieszyć .   mówił to z takim przekonaniem . Ona tylko słuchała . na myśl o dziewczynie o której tak mówił   coś ją ściskało w środku i miała ochotę się rozpłakać . ale tego nie zrobiła .   kurcze   dziewczyno .   powiedział .   ty nadal nie rozumiesz . nie rozumiesz   że mówię o tobie .   czekał na jej reakcję . spojrzała na niego .   kocham Cię .   wyszeptała . przytulił ją mocno do siebie składając na jej ustach namiętny pocałunek .

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

noc . siedzieli na plaży wpatrując się w gwiazdy . przeniósł swój wzrok na nią . - wiesz ... ale ta dziewczyna na prawdę jest wyjątkowa . piękna , mądra i ma poczucie humoru . mogę z nią porozmawiać o wszystkim . zawsze umie mnie pocieszyć . - mówił to z takim przekonaniem . Ona tylko słuchała . na myśl o dziewczynie o której tak mówił , coś ją ściskało w środku i miała ochotę się rozpłakać . ale tego nie zrobiła . - kurcze , dziewczyno . - powiedział . - ty nadal nie rozumiesz . nie rozumiesz , że mówię o tobie . - czekał na jej reakcję . spojrzała na niego . - kocham Cię . - wyszeptała . przytulił ją mocno do siebie składając na jej ustach namiętny pocałunek .

Dochodziła 00:00.Słyszałam jak z mieszkania odchodziły dzwięki muzyki śmiechy i rozmowy znajomych po czym wszyscy znaleźli się na zewnątrz z kilkoma butelkami szampanaW powietrzu unosiły się strzelające fajerwerki a szampan lał sie już strumieniem.Wszyscy składali sobie życzenia przekrzykując sie nawzajem..Jednak ja stałam tam sama ogrzewając nagie ramiona dłońmi hamując łzy Najlepszego kochanie! usłyszałam głos mojego chłopaka.Odwróciłam się i spojrzałam mu w oczy.Były błękitne.Wtuliłam mu sie w ramiona by nie dostrzegł łez..Zamknęłam oczy po czym wyobraziłam sobie że wtulam sie do kogos innego..Do właściciela zielonych tęczówek..Pomogło..Jednak gdy znów je otworzyłam czar prysł...koniuszkami palców wytarłam łzy  złapałam go za rękę i poszliśmy w stronę domu.Udawałam kogoś kim nie byłam..Udawałam zakochaną i szczęśliwą..Ale on wiedział ze nie byłam..jednak mimo to milczał..A Nowy Rok okazał sie beznadziejny  gorszy od poprzedniego..Bo był zupełnie bez niego..

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

Dochodziła 00:00.Słyszałam jak z mieszkania odchodziły dzwięki muzyki,śmiechy i rozmowy znajomych,po czym wszyscy znaleźli się na zewnątrz z kilkoma butelkami szampanaW powietrzu unosiły się strzelające fajerwerki,a szampan lał sie już strumieniem.Wszyscy składali sobie życzenia przekrzykując sie nawzajem..Jednak ja stałam tam sama ogrzewając nagie ramiona dłońmi hamując łzy-Najlepszego kochanie!-usłyszałam głos mojego chłopaka.Odwróciłam się i spojrzałam mu w oczy.Były błękitne.Wtuliłam mu sie w ramiona by nie dostrzegł łez..Zamknęłam oczy po czym wyobraziłam sobie,że wtulam sie do kogos innego..Do właściciela zielonych tęczówek..Pomogło..Jednak,gdy znów je otworzyłam czar prysł...koniuszkami palców wytarłam łzy, złapałam go za rękę i poszliśmy w stronę domu.Udawałam kogoś kim nie byłam..Udawałam zakochaną i szczęśliwą..Ale on wiedział,ze nie byłam..jednak mimo to milczał..A Nowy Rok okazał sie beznadziejny, gorszy od poprzedniego..Bo był zupełnie bez niego..

chciałabym zakochać się w chłopaku  dla którego muzyka odgrywa ogromną rolę w życiu  tak jak dla mnie. który słucha muzyki nie dlatego  by zabić ciszę   tylko słucha jej dlatego  że bez niej nie potrafi być sobą. z którym nie będę bezsensownie tracić upływające minuty  tylko będziemy wspólnie pisać melodie do moich tekstów. który na swoich trampkach napisze nasze inicjały. który ochroni mnie swoimi ogromnymi ramionami przed ludźmi szaleńczo tańczących pogo. z którym razem będziemy tracić głosy na koncertach najlepszych muzyków. z którym miłość   obok naszej pasji   stanie się drugim  najpiękniejszym uzależnieniem.

justi95 dodano: 11 grudnia 2011

chciałabym zakochać się w chłopaku, dla którego muzyka odgrywa ogromną rolę w życiu, tak jak dla mnie. który słucha muzyki nie dlatego, by zabić ciszę - tylko słucha jej dlatego, że bez niej nie potrafi być sobą. z którym nie będę bezsensownie tracić upływające minuty, tylko będziemy wspólnie pisać melodie do moich tekstów. który na swoich trampkach napisze nasze inicjały. który ochroni mnie swoimi ogromnymi ramionami przed ludźmi szaleńczo tańczących pogo. z którym razem będziemy tracić głosy na koncertach najlepszych muzyków. z którym miłość - obok naszej pasji - stanie się drugim, najpiękniejszym uzależnieniem.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć