głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika malinowaacytrynaa

zakochał się  znowu. to już piąta dziewczyna od czasu  kiedy się rozstaliśmy. niby wiedziałam  że tak będzie  ale zabolało mnie to tak samo  jak wtedy  gdy po raz pierwszy zamiast mnie wybrał inną. cholera  czy naprawdę zostałam stworzona po to  by tylko przyglądać się szczęściu  a nie go doświadczać? już nie mam siły udawać  że wszystko układa się doskonale  gdy w rzeczywistości mam ochotę zapaść się pod ziemię. myślałam  że z czasem będę kochać mniej  ale chyba to nienormalne  bo jest zupełnie na odwrót. wspomnienia zalewają moją głowę  a tęsknota serce. nadzieja natomiast  bezczelnie podpowiada mi  że tą szóstą dziewczyną  mogę zostać ja.

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

zakochał się, znowu. to już piąta dziewczyna od czasu, kiedy się rozstaliśmy. niby wiedziałam, że tak będzie, ale zabolało mnie to tak samo, jak wtedy, gdy po raz pierwszy zamiast mnie wybrał inną. cholera, czy naprawdę zostałam stworzona po to, by tylko przyglądać się szczęściu, a nie go doświadczać? już nie mam siły udawać, że wszystko układa się doskonale, gdy w rzeczywistości mam ochotę zapaść się pod ziemię. myślałam, że z czasem będę kochać mniej, ale chyba to nienormalne, bo jest zupełnie na odwrót. wspomnienia zalewają moją głowę, a tęsknota serce. nadzieja natomiast, bezczelnie podpowiada mi, że tą szóstą dziewczyną, mogę zostać ja.

wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach  a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony.   jesteś bezlitosny!   wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło  wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę  aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy.   przepraszam  kochanie.   powiedział  patrząc jej prosto w oczy.   chciałem Cię przygotować ...   na co? wykrztusiła z niezrozumieniem  wypisanym na twarzy.   na moje odejście.   wyszeptał  spuszczając swój speszony wzrok.   na co?!   zaczęła krzyczeć.   spokojnie  kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie  zostaję.   odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona  wyszeptała  że jeszcze jeden taki numer  a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu ...

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu ...

Chciałabym być taka jak Ty  silna i wierząca w swoje siły  ale nie jestem.   mówiła do zdjęcia przyjaciela  ocierając swoje łzy  ciepłe jak jego szalik kiedy otulał ją w jesienne popołudnia odprowadzając do szkoły.   Chciałabym się uśmiechać  mimo że czasami jest mi tak cholernie źle  chciałabym żeby moja dusza była odporniejsza  tak jak ja  kiedy przytulałeś mnie do swojego serca.   Chciałabym mieć w sobie taką obojętność wiesz? Taką wielką obojętność do ludzi którzy mnie ranią  zostawiają  a po Tobie zostało mi we krwi troszczenie się o innych i przejmowanie się ich życiem.   Chciałabym czuć Ciebie i czuć się tak bardzo bezpieczna  chciałabym móc powiedzieć Ci jak bardzo mi Ciebie brakuje.

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

Chciałabym być taka jak Ty, silna i wierząca w swoje siły, ale nie jestem. - mówiła do zdjęcia przyjaciela, ocierając swoje łzy, ciepłe jak jego szalik kiedy otulał ją w jesienne popołudnia odprowadzając do szkoły. - Chciałabym się uśmiechać, mimo że czasami jest mi tak cholernie źle, chciałabym żeby moja dusza była odporniejsza, tak jak ja, kiedy przytulałeś mnie do swojego serca. - Chciałabym mieć w sobie taką obojętność wiesz? Taką wielką obojętność do ludzi którzy mnie ranią, zostawiają, a po Tobie zostało mi we krwi troszczenie się o innych i przejmowanie się ich życiem. - Chciałabym czuć Ciebie i czuć się tak bardzo bezpieczna, chciałabym móc powiedzieć Ci jak bardzo mi Ciebie brakuje.

Była cieplutka  sierpniowa noc. Siedziałam przy otwartym oknie  słuchając miłosnych piosenek   które idealnie opisywały mój stan. Dzisiejsza noc była wyjątkowo gwieździsta.   Przypatrując się chwilę dwóm gwiazdom spostrzegła  że znacznie wyróżniają się na tle pozostałych. Leżą blisko siebie i świecą się najmocniej . Natychmiast Mu o tym napisałam .  Chwilę później dostałam wiadomość o treści: To przecież My  skarbie!

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

Była cieplutka, sierpniowa noc. Siedziałam przy otwartym oknie, słuchając miłosnych piosenek , które idealnie opisywały mój stan. Dzisiejsza noc była wyjątkowo gwieździsta. Przypatrując się chwilę dwóm gwiazdom spostrzegła, że znacznie wyróżniają się na tle pozostałych. Leżą blisko siebie i świecą się najmocniej . Natychmiast Mu o tym napisałam . Chwilę później dostałam wiadomość o treści: To przecież My, skarbie!

była zima  4 rano. siedzieli obaj u niej w salonie. po chwili ona zapytała.   kochasz mnie?   oczywiście  że kocham!   udowodnij. wyszedł z domu. wrócił po 15 minutach z kwiatami.   nadal uważasz  że Cię nie kocham? wybełkotał.   skąd ty.. skąd w ogóle znalazłeś kwiaty o tej godzinie  zimą?   czego się nie robi dla miłości  kochanie. odpowiedział i zamknął jej usta pocałunkiem.

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

była zima, 4 rano. siedzieli obaj u niej w salonie. po chwili ona zapytała. - kochasz mnie? - oczywiście, że kocham! - udowodnij. wyszedł z domu. wrócił po 15 minutach z kwiatami. - nadal uważasz, że Cię nie kocham? wybełkotał. - skąd ty.. skąd w ogóle znalazłeś kwiaty o tej godzinie, zimą? - czego się nie robi dla miłości, kochanie. odpowiedział i zamknął jej usta pocałunkiem.

  Doceń to co powiem Ci dziś  żaden z facetów na calutkim świecie nie usłyszał ode mnie takich słów. Milczał. Czułam łzy  które władały mymi tęczówkami  kaleczyły źrenice  me dłonie drżały mimowolnie  a usta szeptały monolog. Kocham Cię. Nigdy nie czułam tak silnego uczucia. Pierwsza miłość jest nieporównywalna do tej drugiej. Wydaje mi się  że każda kolejna jest silniejsza. Czekałam na Ciebie  mimo cierpień  strachu. Boję się porażki. Wiesz z czym to się wiąże? Z utratą Ciebie Aniołku. Bez Twojego uśmiechu nie wytrzymam..

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

- Doceń to co powiem Ci dziś, żaden z facetów na calutkim świecie nie usłyszał ode mnie takich słów. Milczał. Czułam łzy, które władały mymi tęczówkami, kaleczyły źrenice, me dłonie drżały mimowolnie, a usta szeptały monolog. Kocham Cię. Nigdy nie czułam tak silnego uczucia. Pierwsza miłość jest nieporównywalna do tej drugiej. Wydaje mi się, że każda kolejna jest silniejsza. Czekałam na Ciebie, mimo cierpień, strachu. Boję się porażki. Wiesz z czym to się wiąże? Z utratą Ciebie Aniołku. Bez Twojego uśmiechu nie wytrzymam..

' Bo widzisz  jeśli naprawdę kogoś kochasz  to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Rozumiesz mnie? NIGDY. Choćby nie wiem co zrobił  gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz  nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi  gapisz się całymi dniami na telefon  oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego  o jego szczęście  o to żeby cieszył się każdym dniem  każdą chwilą. I nie poddajesz się   wiesz  że nie możesz się poddać  bo TA osoba jest wszystkim co masz na tym świecie  co Cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen  jest sensem każdego Twojego dnia  każdych Twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz  podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. '

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

' Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Rozumiesz mnie? NIGDY. Choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz, nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo TA osoba jest wszystkim co masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego Twojego dnia, każdych Twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. '

  Przytul mnie   poprosiła i popatrzyła na niego błagalnym wzrokiem. A on nie zastanawiając się długo objął ją czule. I tak siedzieli  nie patrząc na upływający czas. Nie mówili nic. Słowa nie były potrzebne. W końcu jednak odezwał się:   Nawet nie wiesz jak bardzo mi Cię brakowało. Jesteś dla mnie całym światem. Już nigdy Cię nie opuszczę.   Dlaczego pozwoliłeś mi tyle na Ciebie czekać?   Próbowałem się od Ciebie uwolnić  ale im więcej próbowałem  tym więcej o Tobie myślałem. Nawet nie wiesz  jak bardzo Cię potrzebuję. Uwielbiam Twój uśmiech  każde Twoje spojrzenie jest dla mnie skarbem. Kocham Cię. I tak siedzieli przy świetle zachodzącego słońca. Kiedy już mieli się pocałować  otworzyła oczy. Gdy ujrzała pożółkłe ściany swojego pokoju odczuła ogromny żal  że nie zdarzyło się to naprawdę.

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

- Przytul mnie - poprosiła i popatrzyła na niego błagalnym wzrokiem. A on nie zastanawiając się długo objął ją czule. I tak siedzieli, nie patrząc na upływający czas. Nie mówili nic. Słowa nie były potrzebne. W końcu jednak odezwał się: - Nawet nie wiesz jak bardzo mi Cię brakowało. Jesteś dla mnie całym światem. Już nigdy Cię nie opuszczę. - Dlaczego pozwoliłeś mi tyle na Ciebie czekać? - Próbowałem się od Ciebie uwolnić, ale im więcej próbowałem, tym więcej o Tobie myślałem. Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię potrzebuję. Uwielbiam Twój uśmiech, każde Twoje spojrzenie jest dla mnie skarbem. Kocham Cię. I tak siedzieli przy świetle zachodzącego słońca. Kiedy już mieli się pocałować, otworzyła oczy. Gdy ujrzała pożółkłe ściany swojego pokoju odczuła ogromny żal, że nie zdarzyło się to naprawdę.

leżała na podłodze  słuchając muzyki. szczęśliwa z życia  podśpiewywała jedną ze swoich ulubionych piosenek. szczęście  nie trwało zbyt długo. usłyszała  dźwięk telefonu. odczytała wiadomość ... przeczytała treść 'z nami koniec'  łzy zaczęły napływać do jej oczu z niesamowitą częstotliwością. pomyślała  że chyba już nic gorszego  nie może jej spotkać. los  postanowił jej udowodnić  że jest w błędzie. dostała kolejną wiadomość. od tego samego nadawcy. tym razem o treści 'to nie było do Ciebie'.

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

leżała na podłodze, słuchając muzyki. szczęśliwa z życia, podśpiewywała jedną ze swoich ulubionych piosenek. szczęście, nie trwało zbyt długo. usłyszała, dźwięk telefonu. odczytała wiadomość ... przeczytała treść 'z nami koniec', łzy zaczęły napływać do jej oczu z niesamowitą częstotliwością. pomyślała, że chyba już nic gorszego, nie może jej spotkać. los, postanowił jej udowodnić, że jest w błędzie. dostała kolejną wiadomość. od tego samego nadawcy. tym razem o treści 'to nie było do Ciebie'.

ej koleś   co Ty masz w sobie takiego   że aż nie mogę oderwać od Ciebie wzroku ?

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

ej koleś , co Ty masz w sobie takiego , że aż nie mogę oderwać od Ciebie wzroku ?

Część Trzecia..!!      Twój 'najdroższy' jak go nazywałaś  kazał Ci przekazać kopertę kiedy ostatnim razem był u Ciebie w szpitalu  a Ty akurat spałaś.   dopiero teraz mi o tym mówisz?!   wybacz słońce  wypadło mi z głowy.   powiedziała  podając córce niebieską kopertę. subtelnie wysunęła karteczkę  pełna podekscytowania. ze łzami w oczach przeczytała tekst  napisany starannym druczkiem. 'pamiętaj  że nie wolno Ci uronić łzy bo wrócę Ci i nakopię! nosisz moje serce  maleńka. masz się nim dobrze opiekować. przecież obiecałem  że nie pozwolę Ci być tu   na górze'. teraz już na zawszę będę cząstką Ciebie.

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

Część Trzecia..!! Twój 'najdroższy' jak go nazywałaś, kazał Ci przekazać kopertę kiedy ostatnim razem był u Ciebie w szpitalu, a Ty akurat spałaś. - dopiero teraz mi o tym mówisz?! - wybacz słońce, wypadło mi z głowy. - powiedziała, podając córce niebieską kopertę. subtelnie wysunęła karteczkę, pełna podekscytowania. ze łzami w oczach przeczytała tekst, napisany starannym druczkiem. 'pamiętaj, że nie wolno Ci uronić łzy bo wrócę Ci i nakopię! nosisz moje serce, maleńka. masz się nim dobrze opiekować. przecież obiecałem, że nie pozwolę Ci być tu - na górze'. teraz już na zawszę będę cząstką Ciebie.

Część Druda..!!     'kilka dni później  kiedy dochodziła już do siebie po zakończonej sukcesie operacji  postanowiła zadzwonić do niego  żeby przekazać mu nową nowinę. 'powiem mu  że mam nowe serce  którym będę kochać go jeszcze mocniej'   pomyślała. niestety nie odbierał. kilkakrotnie  starała się do niego dodzwonić. wyszła ze szpitala  a on nadal nie odpowiadał na jej wiadomości.   mamo. tak właściwie to od kogo dostałam tą drugą szansę? no wiesz. moje nowe serce?   spytała podczas kolacji.   skarbie  dawcy są anonimowy. jedyne co mi wiadomo to to  że nosisz narząd jakiegoś mężczyzny który zmarł w tragicznym wypadku samochodowym. ktoś wspominał również o tym  że wyglądało to jak samobójstwo. chłopak celowo wjechał w jedno z drzew  tak jakby chciał ze sobą skończyć.   to straszne.   powiedziała  czując przeszywający ją dreszcz.   właśnie! byłabym zapomniała.   powiedziała matka  odnosząc naczynie do zlewu.

justi95 dodano: 21 grudnia 2011

Część Druda..!! 'kilka dni później, kiedy dochodziła już do siebie po zakończonej sukcesie operacji, postanowiła zadzwonić do niego, żeby przekazać mu nową nowinę. 'powiem mu, że mam nowe serce, którym będę kochać go jeszcze mocniej' - pomyślała. niestety nie odbierał. kilkakrotnie, starała się do niego dodzwonić. wyszła ze szpitala, a on nadal nie odpowiadał na jej wiadomości. - mamo. tak właściwie to od kogo dostałam tą drugą szansę? no wiesz. moje nowe serce? - spytała podczas kolacji. - skarbie, dawcy są anonimowy. jedyne co mi wiadomo to to, że nosisz narząd jakiegoś mężczyzny który zmarł w tragicznym wypadku samochodowym. ktoś wspominał również o tym, że wyglądało to jak samobójstwo. chłopak celowo wjechał w jedno z drzew, tak jakby chciał ze sobą skończyć. - to straszne. - powiedziała, czując przeszywający ją dreszcz. - właśnie! byłabym zapomniała. - powiedziała matka, odnosząc naczynie do zlewu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć