 |
|
Znasz sposób, by jednocześnie znaczyć dla mnie wszystko i nic.
Przewracać mi w głowie pożegnaniami
|
|
 |
|
bo pieprzę się z nim w samo południe rozkraczając nogi siedząc na umywalce w publicznej toalecie na dworcu a później wałujemy szlugi z kiosku. I podaje mu kolejne pigułki na języku a on skręca jointa z czterech bletek i kurwa rozbiera mnie wzrokiem i znów bierze mnie całą.I nie dosładza mi kawy i robi to specjalnie a ja biorę tą kawę i zalewam tapicerkę w jego ukochanym aucie. I latają talerze i na drobne kawałki roztrzaskuję się butelka moich ulubionych perfum i odjeżdża z piskiem opon a ja posypuję kreskę i nienawidzę go , zwijam kolejną stuzłotówkę i chcę jeszcze i jeszcze.I jestem w klubie czuje obce ręce na sobie i nie chcę ich tam a mimo wszystko nic z tym nie robię.I znowu jest on i wyciąga mnie siłą i szarpiemy się a później jest jego język w moich ustach i znowu jest dobrze , jest tak jak Być powinno.I kocham go i on kocha mnie i sprawia że żyje tym samym mnie niszcząc / nacpanaaa
|
|
 |
|
Chwila szczęścia zawsze kończy się wielkim kłopotem
|
|
 |
|
Nic nie wiesz, póki się nie przekonasz na własnych zębach
|
|
 |
|
Już nie szukam szczęścia tam gdzie go nie ma
Choć gdy ktoś pyta jak jest, to wolę jednak zmienić temat
|
|
 |
|
Tutaj nic się nie zmienia jeśli nie zmienisz się sam
|
|
 |
|
Ile jest stąd do nieba? Mówią, że jeden krok
Choć tak wiele potrzeba człowiekowi by wykonać go
|
|
 |
|
zrób to za mnie, zrób to czego ja nigdy nie umiałem. stań przed lustrem, spójrz sobie w oczy, tak głęboko, żeby zobaczyć coś jeszcze prócz człowieka, który powoli umiera. spróbuj dostrzec piękno, to piękno którego jeszcze nikt nie dostrzegł. patrz tak szczerze i powiedz, że nie jesteś tym najgorszym, że masz też jakieś zalety, a nawet jeśli masz więcej wad, to ludzie powinni dostrzegać w nich też plusy, bo przecież nie ma ludzi idealnych.
|
|
 |
|
Nie wiem czy słuchasz jak mocno bije serce
Kiedy proste słowa stają się najtrudniejsze
|
|
 |
|
Pytasz o czym marze? O tym by być szczęśliwa, by mój chłopak dawał mi kwiaty, czekoladki, robił mi niezapowiedziane wizyty, tym by mieć szczęśliwe dziecko w przyszłości, aby rodzice się dogadywali, a wujek znalazł miłość, oby mieć przyjaciół, czasami marzę tylko o świętym spokoju, a czasami o imprezie jak w Projekt X, chcę po prostu żyć.
|
|
 |
|
Nienawidzę tego, jak wszystko do mnie wraca. Ułożyłam sobie życie kawałek po kawałku, zebrałam wszystko w całość. Zaczęłam na nowo. Nowe plany i te kilka sukcesów utwierdziły mnie w przekonaniu, że dam radę. A wtedy zjawiasz się Ty i rozwalasz wszystko na nowo. Samym faktem, że jesteś. Bo wspomnienia mnie dopadły i świadomość, że tamten czas nigdy już nie wróci.
|
|
|
|